Reklama

Reklama

Samolotem do USA bez laptopa?

Minister bezpieczeństwa narodowego USA John Kelly powiedział w niedzielę, że możliwe jest rozszerzenie zakazu wnoszenia laptopów i innego sprzętu elektronicznego przez pasażerów w bagażu podręcznym na pokład wszystkich samolotów lecących do USA.

Argumentował to istnieniem "realnego zagrożenia".

Kelly był pytany w telewizji Fox News o możliwość rozszerzenia tego zakazu, który obowiązuje obecnie w przypadku lotów do USA z 10 portów lotniczych na Bliskim Wschodzie, w Afryce Północnej i Turcji. Władze USA uzasadniają wprowadzenie tego rozwiązania obawami, że w urządzeniach elektronicznych zabieranych przez pasażerów na pokład mogą być ukryte bomby.

"Jest realne zagrożenie; liczne zagrożenia dla lotnictwa" - tłumaczył Kelly. Jak mówił, terroryści mają "obsesję", by uderzyć w "samolot w locie, w szczególności w maszynę amerykańską".

Reklama

Zgodnie z nowymi zasadami, pasażerowie lecący do Stanów Zjednoczonych z objętych zakazem portów lotniczych, muszą umieścić sprzęty elektroniczne o rozmiarach większych niż smartfon (laptopy, tablety, konsole do gier, czytniki książek, przenośne odtwarzacze DVD, aparaty fotograficzne itp.) w bagażu rejestrowanym. USA wprowadziły ten zakaz w marcu; ich śladem poszła wkrótce Wielka Brytania. 

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy