Reklama

Reklama

Rzym: Wolontariusze łatają dziury na ulicach

Grupa mieszkańców Rzymu zirytowanych coraz gorszym stanem dróg i dziurami na jezdniach powołała specjalne stowarzyszenie, które naprawia te "usterki" czynie społecznym. Ochotnicy wyposażeni w odpowiedni sprzęt przybywają na wezwanie rzymian i zalepiają dziury.

"Tappami" (zatkaj mnie - red.) - to nazwa stowarzyszenia, którego działalność - jak podkreśla prasa- jest reakcją na bezczynność władz miejskich, brak pieniędzy na naprawę dróg i opóźnienia w realizacji przetargów, a także na rosnące zagrożenie dla ruchu drogowego i częste wypadki.

Niektóre z dziur na ulicach są tak duże i niebezpieczne - zwłaszcza dla ludzi na skuterach i motorach, że stoją przy nich strażnicy miejscy pilnując, by prowadzący jednoślady nie wpadli w nie.

Służby drogowe postanowili częściowo wyręczyć wolontariusze, którzy zbierają sygnały od mieszkańców o wyrwach na ulicach. Kilkuosobowa ekipa przybywa na wezwanie z łopatami i asfaltem w workach, po czym wypełnia dziury i wyrównuje nawierzchnię.

Reklama

Dziennik "Corriere della Sera" zauważa, że cieszą się nie tylko okoliczni mieszkańcy, ale także strażnicy miejscy, bo odzyskują "wolność" dzięki tej obywatelskiej inicjatywie i nie muszą pilnować pułapek na ulicy.

Przypomina się, że drogi w Wiecznym Mieście są tak dziurawe, iż pokonały nawet Jamesa Bonda. Podczas zdjęć do filmu o słynnym agencie grający go Daniel Craig rozbił sobie głowę w samochodzie, który gwałtownie podskoczył na ulicy, gdy kręcono sceny pościgu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy