"Ryba zagłady" pojawiła się na brzegu. Ma zwiastować kataklizmy
Na plaży w Meksyku znaleziono dwie "ryby zagłady". Według wierzeń wstęgor królewski - bytujący w głębinach oceanu - zwiastuje kataklizmy. Nagranie obiegło sieć, także ze względu na przerażający wygląd stworzenia.

W skrócie
- Na plaży w Cabo San Lucas w Meksyku znaleziono dwa okazy wstęgora królewskiego, co zostało zarejestrowane na nagraniu opublikowanym 9 marca.
- Wstęgory królewskie to rzadko spotykane ryby głębinowe, które według wierzeń zwiastują kataklizmy.
- Pojawienie się tych ryb na brzegu interpretowano w kulturach nadmorskich jako omen katastrof lub zmian w przyrodzie, choć nie ma na to naukowych dowodów.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Dwa okazy wstęgora królewskiego (dawniej nazywanego królem śledziowym) zostały zauważone na jednej z plaż Cabo San Lucas w Meksyku. W ostatnich dniach sieć obiegło nagranie reakcji zaskoczonych plażowiczów, opublikowane 9 marca.
Portal Debate ustalił, że ryby znalazło dwóch amerykańskich turystów. Podczas spaceru wzdłuż plaży najpierw dostrzegli pierwszego osobnika, który przypominał masywnego jasnego węża. Próbując pomóc mu wygrzebać się z piasku, zauważyli, że obok jest jeszcze jeden.
Wstęgory królewskie w Meksyku. Niezwykle rzadkie zjawisko
Wstęgor królewski osiąga do ośmiu metrów długości, waga jego ciała dochodzi do 272 kilogramów. Żywią się planktonem, krylem i innymi małymi skorupiakami.
Gatunek znany jako "ryba zagłady" zamieszkuje głębokie partie oceanu, zwykle setki metrów pod taflą wody, wobec czego jest niemal niespotykany przez ludzi. Kiedy nagle pojawia się na brzegu, budzi strach i ciekawość. Szczególnie wśród tych, którzy znają ludowe opowieści.
"Ryba zagłady". Strach przed nimi sięga starożytnych legend
Ryba o smukłym błyszczącym ciele i nietypowym złocisto-metalicznym ubarwieniu pojawiała się już w starożytnych japońskich legendach, w których nazywano ją "posłańcem boga mórz".
W kulturach nadmorskich pojawienie się wstęgora królewskiego bywało interpretowane jako omen katastrof lub zmian w przyrodzie. Obecność ryby łączono m.in. z występowaniem trzęsień ziemi.
Jak opisał Huffpost, przekonanie to zostało spopularyzowane we współczesności, kiedy w 2011 roku kilkadziesiąt "ryb zagłady" zostało zauważonych przed tsunami w Fukushimie. Nie ma jednak naukowych dowodów na słuszność tych wierzeń.










