Reklama

Reklama

Po pięciu miesiącach odzyskano skarb z Croydon

Po ponad pięciu miesiącach od rozruchów w Londynie udało się odzyskać skarb pogrzebany w jednym ze spalonych wówczas sklepów. Sejfy z biżuterią o wartości 4 milionów funtów znajdowały się w piwnicy spalonego lombardu w Croydon.

Sejfy już w grudniu wydobyto pod strażą policji z podziemi sklepu Albermarle & Bonds - największej sieci lombardów zastawnych w Wielkiej Brytanii - obrabowanego i spalonego 7 sierpnia. Ale pożar zespawał zamki sejfów i dopiero teraz udało się je otworzyć.

Reklama

Podczas rozruchów spalił się cały budynek, zawaliły się w nim stropy i inspekcja budowlana zakazała wstępu do wewnątrz do czasu usunięcia 45 ton gruzu.

Wieść o skarbie w piwnicy szybko dotarła do miejscowych gangsterów, którzy podejmowali próby dotarcia do sejfów, odkąd w listopadzie zaczęto wywozić gruz. Władze zainstalowały kamery telewizji przemysłowej i wystawiły straż, a kiedy dźwig wydobył sejfy, policjanci, robotnicy, reporterzy otrzymali kamizelki kuloodporne w obawie przed próbą odbicia skarbu przez znane z bezwzględności gangi z Croydon.

Firma Albermarle & Bonds była przekonana, że pożar stopił kruszec wewnątrz sejfów, ale ku wielkiej radości trzech i pół tysiąca jej klientów, okazało się, że większość ich biżuterii ocalała z pożogi nieuszkodzona.

Dowiedz się więcej na temat: piana | piano | skarb | Wielka Brytania

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje