Nie Paryż i nie Wenecja. To tutaj jest prawdziwe miasto zakochanych
Kochać i podróżować trzeba cały rok, ale zbliżające się walentynki to idealna okazja do szczególnego świętowania miłości. Najlepiej w podróży. A skoro mowa o romantycznych wycieczkach, nie sposób nie wspomnieć o słonecznej Italii. To właśnie stamtąd pochodzi patron 14 lutego.

W skrócie
- Święty Walenty pochodził z miasta Terni w Umbrii, gdzie jako biskup udzielał potajemnie ślubów mimo zakazu cesarza Klaudiusza II.
- W Terni znajduje się Basilica di San Valentino z relikwiami świętego, a corocznie odbywają się tam błogosławieństwa narzeczonych.
- W okolicach Terni można podziwiać Cascata delle Marmore, sztuczny wodospad stworzony przez starożytnych Rzymian, oraz malownicze tereny zielone Umbrii.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Święty Walenty znany jest na całym świecie jako patron zakochanych. Choć nadgorliwi nie omieszkają przypomnieć, że to również opiekun cierpiących na schorzenia nerwowe i psychiczne. Na potrzeby tego tekstu skupmy się jednak na jego pierwszej funkcji.
Single najlepszymi żołnierzami
Historia świętego Walentego zaczyna się w Umbrii, w mieście Interamna (dzisiejsze Terni) i sięga II wieku. Valentinus, jak brzmi łacińska wersja jego imienia, pełnił tam rolę biskupa.
Jego służba mieszkańcom kosztowała go życie. Gdy cesarz Klaudiusz II wydał zakaz zawierania małżeństw przez młodych mężczyzn, chcąc tym samym pozyskać ich do swojej armii, biskup Walenty uwierzył, że miłość jest silniejsza niż strach i prawo.
Potajemnie udzielał ślubów - ku uciesze zakochanych i niezadowoleniu cesarza. Rzymski włodarz wierzył z kolei, że single są lepszymi żołnierzami niż mężowie i za złamanie "ślubnego zakazu" kazał uwięzić, a następnie stracić duchownego.
Męczennik Kościoła katolickiego zginął ok. 270 r., najprawdopodobniej przez ścięcie. Kult świętego Walentego trwał w Europie jeszcze długie lata, choć tylko w Umbrii panuje bez przerwy od jego śmierci. Dla mieszkańców Terni to prawdziwy patron Dnia Zakochanych, a nie jedynie symbol komercyjnego zwyczaju.
Modlitwy o miłość
Dlatego Terni bywa nazywane miastem miłości. Jego mniej romantyczne określenie to miasto stali - ze względu na kwitnący tu przez lata przemysł. Ternani są jednak najbardziej dumni z tego, że jednym z nich był człowiek kojarzony dziś na całym świecie z najważniejszą wartością - miłością.
I tak oto w Terni znajdziemy okazałą Basilica di San Valentino, w której spoczywają relikwie świętego. Każdego roku w okolicach walentynek udzielane są tutaj narzeczonym uroczyste błogosławieństwa. Prosić o szczęście w miłości przyjeżdżają tu pary z całego kraju, a nawet Europy.
Klimat miasta jest z kolei świetnym przykładem na to, że Wenecja czy Paryż nie mają powodu do uzurpowania sobie miana najbardziej romantycznych miast na świecie.
Kulturalne serce miasta i zielone płuca Włoch
Świetność Terni nie ogranicza się jednak do kultu świętego Walentego. Położone na południe od Rzymu miasteczko łączy w sobie dobrodziejstwa nowoczesności ze skarbami natury. Panuje tu przyjemny włoski gwar, jednak pozbawiony komercji, która równolegle przejmuje większość kraju.
Miłośnicy współczesnej kultury powinni odwiedzić Centrum Sztuki Nowoczesnej (CAOS) mieszczące się w zrewitalizowanym budynku dawnej fabryki chemicznej Siri. To w CAOS bije kulturalne serce miasta. Są tu m.in. sale wystawiennicze, teatr i biblioteka.
W Terni nie znajdziemy z kolei wielu zabytków z okresu starożytności czy średniowiecza. Podczas II wojny światowej, wskutek bombardowania, zniszczeniu uległo 80 proc. miasta.
Dlatego tym bardziej warto odwiedzić starożytną perełkę, która zachowała się na terenie prowincji Terni. Carsulae to ruiny starożytnego rzymskiego miasta, a spacer po nich i odrobina wyobraźni pozwolą przenieść się w czasie do codzienności jego mieszkańców.

Jednak niepodważalnym skarbem Terni są jego wodospady. Ich niekwestionowanym królem jest Cascata delle Marmore - jeden z najwyższych na świecie. Jego całkowita wysokości wynosi 165 metrów, a spadająca z trzech etapów woda serwuje odwiedzającym spektakularne widowisko.
Błędem byłoby oddanie całych zasług naturze. Wodospad Marmurowy, jak brzmi jego polska nazwa, został stworzony przez starożytnych Rzymian do odprowadzania wód rzeki Velino. W jego otoczeniu weny szukali ponoć Cyceron i Wirgiliusz. Do kaskady prowadzą liczne szlaki, a wstęp na jej teren jest płatny (od 10 do 12 euro). Na samej górze Cascata delle Marmore znajduje się taras widokowy, na którym - przy odrobinie szczęścia i słońca - można zrobić sobie zdjęcie na tle tęczy. Woda z wodospadu wykorzystywana jest przez elektrownię wodną, dlatego przed wycieczką warto sprawdzić aktualne godziny otwarcia wodospadu. Zazwyczaj woda puszczana jest w godzinach 12:00 - 13:00 oraz 16:00 - 17:00, a cały proces poprzedza sygnał dźwiękowy.
Okolice Cascata delle Marmore, ale też całej prowincji kryją to, co w naturze najlepsze: zieleń, ciszę i spokój. Region Umbrii nazywany jest "zielonymi płucami Włoch". I bynajmniej nie jest to określenie na wyrost. Znajdziemy tu Lago di Piediluco, czyli malownicze jezioro położone u podnóża gór.
Można je obejść, pływać po nim kajakiem, czy po prostu zrelaksować się nad jego brzegiem. W Terni znajduje się również Parco Fluviale del Nera - park nad rzeką z licznymi ścieżkami, pozwalający na relaks z dala od zgiełku miasta, stali i asfaltu. Na jego terenie organizowane są liczne wydarzenia dla mieszkańców i przyjezdnych, jak np. trekking czy sadzenie drzew.
Cała okolica to obszar, w którym natura gra pierwsze skrzypce. To w tutejszych lasach zbiera się pyszne trufle, a w gajach oliwnych owoce na najlepszą oliwę we Włoszech. Zielone umbryjskie wzgórza czy malownicze wsie to z kolei idealne miejsca na długie spacery - nie tylko romantyczne i nie tylko w walentynki!











