Teruel znajduje się na południu Aragonii, a jego nazwa wywodzi się z połączenia dwóch aragońskich słów: Tor (byk) oraz Uel (gwiazda). Jak głosi aragońska legenda, armia króla Alfonsa II Aragońskiego zjawiła się tu z rozszalałym bykiem, nad którym, równie energicznie, poruszała się gwiazda. Królewskie siły miały zdobyć muzułmańską fortecę i wybudować wokół niej miasto.
Chcąc zachęcić przyszłych osadników do przybycia, mężny włodarz nadał Teruel przywileje umożliwiające funkcjonowanie obok siebie zarówno chrześcijan, żydów, jak i muzułmanów. Nie miało to jednak nic wspólnego ze szlachetną ideą równości religijnej, lecz było pragmatyczną polityką średniowiecza. Król chciał mieć wokół siebie podatników, kupców i rzemieślników. Nowe prawo przyczyniło się jednak do powstania czegoś absolutnie unikatowego - sztuki mudéjar, czyli stylu łączącego wpływy chrześcijańskie, żydowskie i islamskie.
Mudéjar - koegzystencja stylów i kultur
Jak azulejos kojarzą się z Portugalią, a Barcelona z modernizmem Gaudíego, tak Teruel jest na świecie utożsamiany z architekturą mudéjar. Misterne zdobienia w drewnie i stiuku, kasetonowe sufity i motywy geometryczne można tu spotkać na każdym kroku.
Wśród architektonicznych pereł mudéjar należy z pewnością wyróżnić wieżę katedralną oraz te z kościołów San Salvador, San Martín oraz San Pedro. Cała Aragonia zatopiona jest w XII-wiecznym stylu, a gros jej zabytków zostało wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Wystarczy około 3-kilometrowy spacer wąskimi uliczkami Teruel, aby zobaczyć wszystkie najważniejsze pomniki przeszłości kipiące mudéjarskimi detalami. Niewielkie placyki, liczne kawiarnie i sklepiki z lokalnymi produktami wręcz zmuszają do zatrzymania się w nich na dłużej. Nie sposób się oprzeć. I słusznie - tu życie toczy się wolniej, a przecież o to chodzi na wakacjach.
Co zobaczyć w Teruel?
Teruel jest dość małym miasteczkiem, a jego najważniejsze atrakcje da się zobaczyć w jeden dzień.
Serce perły Aragonii bije na Plaza del Torico. To tutaj, w licznych kawiarniach i restauracjach, gromadzą się zarówno mieszkańcy, jak i turyści. W centrum placu, na szczycie kolumny, stoi niewielki pomnik byka (hiszp. torico). Otaczają go malownicze kamienice z arkadami, a większość z nich nosi miano zabytku.
Miłe nie tylko dla ducha, ale też dla oka są budynki sakralne. Wśród nich prym wiedzie Katedra Santa María de Mediavilla - najważniejszy zabytek Teruel i jeden z najwybitniejszych przykładów architektury mudéjar. Jej bogato zdobiony drewniany strop z XIV wieku zyskał miano "Kaplicy Sykstyńskiej sztuki mudéjar". Zachwycają również krużganki, ceglana wieża z ceramicznymi dekoracjami i całe wnętrze świątyni. W tym samym stylu został zbudowany pobliski Kościół św. Piotra.
Teruel to świetna baza wypadowa do pobliskiej Walencji i Saragossy. Z historycznego centrum na dworzec kolejowy można dotrzeć przez monumentalne schody Escalinata del Óvalo, wzniesione na początku XX wieku. Są ciekawym przykład neomudéjaru oraz… idealnym, wręcz pocztówkowym miejscem na pamiątkowe zdjęcie.
Najbardziej charakterystycznym symbolem miasta są ceglane wieże. Jedna z nich, Torre de San Pedro, przylega do wspomnianego Kościoła św. Piotra. Z Torre de El Salvador można wejść na szczyt i podziwiać panoramę okolicy, zaś Torre de San Martín jest wręcz ikoną Teruel.
Co ciekawe, prowincja to jedno z najważniejszych miejsc odkryć paleontologicznych w Hiszpanii. Jego atrakcje pozwalają przenieść się w czasie nie tylko dzięki unikatowej architekturze, ale też za sprawą Dinópolis - nowoczesnego parku tematycznego poświęconego dinozaurom, w którym odnajdą się nie tylko najmłodsi.
W Teruel grzechem byłoby pominąć Akwedukt Los Arcos, który przez stulecia transportował wodę do miasta i który okrzyknięto jednym z najbardziej spektakularnych dzieł inżynierii hydraulicznej hiszpańskiego renesansu. Z kolei bardziej romantycznym duszom do gustu przypadnie Mauzoleum Kochanków z Teruel. Spoczywają tam Isabel de Segura i Diego de Marcilla, bohaterowie hiszpańskiej legendy miłosnej, z której - obok mudéjar - słynie klimatyczne miasto Aragonii.
Legenda o kochankach z Teruel
Do Teruel warto przyjechać choćby dla tej miłosnej historii. Isabel de Segura i Diego de Marcilla, nazywani hiszpańskimi Romeo i Julią, zakochali się w sobie już w dzieciństwie. Jednak ojciec Isabel uznał tę relację za mezalians - Diego pochodził bowiem z ubogiej rodziny.
Zakazana miłość rozwijała się zatem potajemnie. W końcu Diego wyruszył na wojnę, aby zdobyć majątek. Umówił się z ukochaną, że wróci po pięciu latach. Los jednak sprawił, że tuż przed upływem wyznaczonego czasu, ojciec Isabel zmusił ją do ślubu z zamożnym szlachcicem. Diego powrócił w feralnym dniu, zakradł się do komnaty swojej młodzieńczej miłości i poprosił o pocałunek na pożegnanie. Świeżo upieczona małżonka odmówiła, powołując się na złożoną właśnie przed ołtarzem przysięgę. Jej były kochanek padł martwy z żalu.
Małżeństwo Isabel nie trwało długo. Podczas pogrzebu Diego, kobieta podeszła do trumny i sama również skonała u boku byłego ukochanego. Żałobnicy i mieszkańcy Teruel nie mieli wątpliwości, że powodem było pęknięte serce, które do reszty rozdarł ból.
Teruel - informacje praktyczne
Z Polski do Teruel najlepiej i najwygodniej dostać się samolotem, a następnie drogą lądową. Do wyboru są połączenia z Warszawy, Krakowa i Gdańska do Walencji, skąd ruszają autobusy do aragońskiego miasteczka. Przejazd trwa ok. czterech godzin. Można również lecieć z Warszawy przez Madryt. Podróż autobusem ze stolicy Hiszpanii do Teruel trwa od czterech do pięciu godzin.
Bilety lotnicze do Hiszpanii i z powrotem to wydatek rzędu od 250 (poza sezonem) do nawet 1500 zł w przypadku zakupu na ostatnią chwilę. Za bilety autobusowe zapłacimy z kolei od 16 (z Walencji) do 48 euro (z Madrytu).
Ceny noclegów w hostelu lub pensjonacie zaczynają się od 40 euro (dla dwóch osób) i sięgają nawet 150 euro w przypadku hoteli 4-gwiazdkowych.
Pocieszający jest fakt, że Teruel uchodzi za jedno z najbardziej przystępnych cenowo miejsc w Hiszpanii. Kawa w kawiarni kosztuje ok. 2 euro, obiad w restauracji można zjeść już za 10 - 15 euro, a butelkę wody kupić za ok. euro. Do tego dochodzą wydatki na wstęp do lokalnych atrakcji (np. Mauzoleum Kochanków, wieże w stylu mudéjar), które kosztują od 15 do 25 euro.
Wspomnienia są za to bezcenne, a podróżnicze doznania zgoła inne od tych w zatłoczonych turystycznych kurortach. Tym bardziej weekend w Teruel wydaje się świetnym pomysłem na hiszpańską przygodę poza utartym szlakiem.
















