Reklama

Reklama

Kuriozalna historia. Wyszedł z więzienia. "Wrócę..."

​Kryminalista ścigany po ucieczce sprzed francuskiego więzienia prowokacyjnie prosi policję o zrobienie wakacyjnej przerwy w obławach... z powodu upału.

 W zamian obiecuje, że sam wróci za kratki, kiedy spadnie temperatura.

Reklama

Mohamed Elhajjiou, który dwa dni temu uciekł z otwartego radiowozu, twierdzi, że jest teraz zbyt gorąco, by siedzieć w celi.


Przestępca - recydywista, który był już wielokrotnie skazany za handel narkotykami obiecuje, że sam dobrowolnie wróci do więzienia, ale dopiero po wakacjach. 

Jak twierdzi, zarówno jemu, jak i funkcjonariuszom należy się trochę odpoczynku na słońcu. 

Ostrzega jednocześnie policjantów, że go nie dogonią w czasie upałów, bo był w przeszłości biegaczem długodystansowym i mimo trwającego islamskiego postu jest w świetnej kondycji fizycznej. Przestępca poprosił swego starszego brata o przekazanie tej propozycji policji za pośrednictwem mediów. 

Ten ostatni udzielił wywiadu regionalnej gazecie "La Voix du Nord", w którym równie prowokacyjnie podkreśla, iż bez najmniejszych problemów odbył z uciekinierem spacer po zalanych słońcem ulicach w centrum Lille.

We wtorek policjanci przywieźli Mohameda Elhajjioui do wielkiego zakładu karnego w Sequedin koło Lille na północy Francji. 

Poszli jednak poprosić strażników, by otworzyli bramę i... zostawili go samego.

Kryminalista wykorzystał okazję do ucieczki - po prostu wybiegł z pojazdu w kajdankach i zniknął, zanim funkcjonariusze się zorientowali, co się dzieje. Uciekinier twierdzi, ze bezsilni funkcjonariusze krzyczeli "Mohamed wracaj!". Według większości paryskich komentatorów, afera ta skompromitowała francuską policję.

Marek Gładysz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy