Reklama

Kanada inwestuje w roboty, które myślą jak ludzie

Kanada inwestuje w budowę robotów, które wyglądają i myślą jak ludzie. Będą mogły pracować na niebezpiecznych stanowiskach oraz tam, gdzie brakuje pracowników. Rząd federalny włączył się w finansowanie pierwszego takiego projektu na świecie.

Nowy typ robotów ma być wykorzystywany np. w zakładach chemicznych, korzystających z nuklearnego zasilania, a także w górnictwie, wojsku, w kosmosie, przemyśle wytwórczym, a nawet w służbie zdrowia.

 - W nowym projekcie będą opracowane roboty, które są podobne do ludzi, zarówno fizycznie jak i mentalnie, co pozwoli im funkcjonować w różnych rodzajach pracy, w różnych sektorach i wykonywać pracę fizyczną. To umożliwi działającym zdalnie pracownikom zarządzanie robotami ogólnego przeznaczenia, wykonującym zadania, które stanowiłyby zagrożenie dla ludzi - napisano w rządowym komunikacie w Kanadzie opublikowanym kilka dni temu.

Reklama

Nad zbudowaniem pierwszego, działającego robota na świecie, wykorzystującego podobną do ludzkiej sztuczną inteligencję, która daje możliwość uczenia się, pracuje firma z Vancouver, Sanctuary Cognitive Systems Corporation

Kanada przoduje

Do ponad 100 mln CAD pozyskanego już przez firmę finansowania, 30 mln CAD dokłada bezpośrednio kanadyjski rząd za pośrednictwem funduszu innowacji strategicznych.

Jak podkreśliła firma z Vancouver na swojej stronie internetowej, "większość projektów sztucznej inteligencji na rynku jest skonstruowana z myślą o wykonywaniu wąsko określonych, konkretnych zadań."

Roboty, nad którymi od 2018 r. pracuje firma Sanctuary, mają nauczyć się myśleć jak ludzie, ale będą wykonywać przypisane im zadania pod nadzorem ludzi.

Kanada jest trzecia wśród krajów najbardziej rozwiniętych pod względem zakresu prac nad AI i chce się pozycjonować jako jeden z najważniejszych ośrodków badań nad sztuczną inteligencją i jej wykorzystywaniem w gospodarce.

Pracy nad sztuczną inteligencją towarzyszą także prace filozofów i etyków. W grudniu 2018 r. Uniwersytet Montrealski opublikował projekt zasad rządzących sztuczną inteligencją, nazwany Deklaracją Montrealską, nad którą pracowało stu specjalistów. 

Robot najbliższy człowiekowi

Montreal jest jednym z kanadyjskich miast, w których działają centra prac nad AI. - Pierwszym zagrożeniem związanym z rozwojem AI jest złudzenie, że można zapanować nad przyszłością dzięki obliczeniom - podkreślono w deklaracji, wskazując, że firmy sektora powinny mieć "etyczny kompas".

"Sztuczna inteligencja powinna przyczyniać się do zwiększenia dobrostanu wszystkich czujących istot" - tak brzmi pierwsza z 10 zasad deklaracji. Punkt drugi mówi o respektowaniu autonomii człowieka i wspomaganiu zwiększania przez człowieka kontroli nad własnym życiem i otoczeniem. W punkcie trzecim zawarto zasadę ochrony prywatności. Kolejne punkty dotyczą respektowania zasad solidarności społecznej i kontroli demokratycznej nad istniejącymi systemami AI. Zasada szósta dotyczy zobowiązania twórców systemów AI do wzmacniania równości i tworzenia społeczeństw bazujących na sprawiedliwości. Natomiast zasada siódma - utrzymania różnorodności społecznej.

Czytaj też: Robisz świąteczne zakupy? Uwaga na ten rodzaj kas! Są sporym zagrożeniem

PAP
Dowiedz się więcej na temat: Kanada | Sztuczna inteligencja

Reklama

Reklama

Reklama