Reklama

Reklama

James Bond zaopiekował się bezdomnymi

Wczorajszy wieczór był szczególny dla bezdomnych żyjących w okolicach Placu św. Piotra. Ciepłe koce i zupę przyniósł im nie opiekujący się nimi na co dzień papieski dobroczyńca, tylko… James Bond.

Ekipa kręcąca kolejny film z serii o agencie 007 miała tej nocy w planach pościg samochodowy na prowadzącej do bazyliki Via della Conciliazione.

Reklama

Przedstawiciele produkcji odwiedzili przy okazji bezdomnych, układających się już do snu przed wejściem do biura prasowego Watykanu. Podarowano im nowe koce i ciepłą kolację.

Niektórzy dali się namówić na statystowanie, stając w grupie osób przyglądających się mrożącemu krew w żyłach pościgowi bolidów.

Na jeden wieczór arcybiskup Konrad Krajewski, opiekujący się na co dzień bezdomnymi, miał więc konkurencję. 

Za udostępnienie placów i ulic Rzym dostanie od producentów filmu od 600 tysięcy do miliona euro.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy