Jadowity pająk Nosferatu przy granicy z Polską. Padł ostatni bastion
Jadowity pająk Nosferatu został zaobserwowany ostatnio w Meklemburgii-Pomorzu Przednim przy granicy z Polską. Był to ostatni region Niemiec, gdzie dotąd się nie osiedlił. W tym roku w całych Niemczech gatunek ten został zauważony już kilka tysięcy razy.

W skrócie
- Pająk Nosferatu został po raz pierwszy zauważony w Niemczech w 2025 roku i szybko się rozprzestrzenił, docierając także do Meklemburgii-Pomorza Przedniego.
- Gatunek ten nie jest zniechęcony surowym klimatem, zimą wybiera ogrzewane wnętrza domów, a jego ciało osiąga długość jednego do dwóch centymetrów i rozpiętość nóg do pięciu centymetrów.
- Nosferatu potrafi przebić ludzką skórę jadowitymi szczypcami, jednak jego ugryzienie zwykle jest nieszkodliwe; liczba zgłoszeń obserwacji w Niemczech wynosi rocznie od 3 do 5 tysięcy.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Pochodzący z regionu Morza Śródziemnego pająk Nosferatu po raz pierwszy został zauważony w Niemczech w 2025 roku i od tego czasu rozprzestrzenia się bardzo szybko.
Najprawdopodobniej zadomowił się już w całym kraju. Ostatnio coraz częściej był bowiem widziany także w graniczącej z Polską Meklemburgii-Pomorzu Przednim na północnym wschodzie Niemiec. - W związku z tym staje się coraz bardziej prawdopodobne, że pająk ten zadomowi się i tam - powiedział Alexander Wirth z organizacji ekologicznej NABU. - A być może już zadomowił się w ostatnim dotychczas niezasiedlonym przez niego kraju związkowym.
Wprawdzie pierwszy raz pająk Nosferatu zjawił się w Meklemburgii-Pomorzu Przednim już w 2022 r., ale wtedy przybył w walizce z regionu swego pochodzenia. Według NABU ostatnio jednak wiele razy zaobserwowano pająka nawet na wyspach Rugia i Uznam.
Surowy klimat nie odstrasza Nosferatu
Ze Szlezwika-Holsztynu od pewnego czasu również napływa znacznie więcej zgłoszeń, jak podaje NABU. Pająk podbił już Lubekę. Od 2024 roku dostępne są zdjęcia tego gatunku w hanzeatyckim mieście.
- Coraz częściej zgłaszane są przypadki występowania pająka Nosferatu w północnych Niemczech - wyjaśnia Wirth. - Surowy klimat nie wydaje się mu przeszkadzać. W zimnych porach roku wycofuje się do ogrzewanych domów i mieszkań, gdzie jest mu przyjemniej.
Korpus pająka Nosferatu (Zoropsis spinimana) osiąga długość około jednego do dwóch centymetrów. Rozpiętość nóg może wynosić do pięciu centymetrów - podaje NABU.
- Nazwa wywodzi się od charakterystycznego wzoru na przedniej części ciała, który wielu kreatywnym obserwatorom przypomina grymas wampira z filmu "Nosferatu" - wyjaśniło w kwietniu Muzeum Historii Naturalnej w Karlsruhe.
Potrafi przebić ludzką skórę
Dzięki jadowi, solidnej budowie ciała i zręczności podczas polowania ten prowadzący główne nocny tryb życia pająk radzi sobie nawet z dość dużą zdobyczą. Należy on również do nielicznych gatunków, które potrafią przebić ludzką skórę swoimi jadowitymi szczypcami. Ugryzienie jest jednak zazwyczaj nieszkodliwe.
Według aktualnych danych organizacji NABU, co roku w całym kraju odnotowuje się od 3 tys. do 5 tys. zgłoszeń zaobserwowania pająka wraz ze zdjęciami. Tej wiosny odnotowano szczególnie wiele obserwacji: od stycznia do maja wpłynęło ponad 2,5 tys. zdjęć.
- Jeśli tak dalej pójdzie, rok 2026 znów będzie dobrym rokiem dla Nosferatu - mówi Wirth i dodaje: "Będziemy wdzięczni, jeśli nadal każdy znalezisko będzie zgłaszane, najlepiej wraz ze zdjęciem. Dzięki temu będziemy mogli dobrze śledzić dalszy rozwój populacji i tryb życia tego nowego gatunku".
Anna Widzyk, polska redakcja Deutsche Welle
Artykuł ukazał się na stronie Deutsche Welle.










