Reklama

Reklama

Islandia: Zorza podświetla wrak samolotu

Wrak amerykańskiego samolotu na dzikiej, czarnej pustyni w miejscowości Vik na południu Islandii zachwyca miłośników lotnictwa i turystów z całego świata. Feeria kolorowych barw zorzy polarnej sprawia, że wrak wygląda jak obiekt nie z tej ziemi.

Kadłub to pozostałość po amerykańskim samolocie US Navy - Douglas Super DC-3, który musiał awaryjnie lądować na plaży w listopadzie 1973 roku.

Cała załoga przeżyła katastrofę i schroniła się na pobliskiej farmie, jednak do dziś przyczyny awarii są niejasne.

Raporty różnią się, co do przyczyn wypadku.

Jedni wskazują na uszkodzenia mechaniczne, inni na brak paliwa lub warunki pogodowe.

Wrak stał się jedną z najczęściej odwiedzanych atrakcji turystycznych Islandii.

W jego okolicy kręcono teledyski i reklamy telewizyjne. Pojawił się m.in. w filmie "Heima" zespołu Sigur Rós.

Reklama

Odwiedził go także znany podróżnik Bear Gryll.

Miejsce to jest szczególnie urokliwe. Samolot srebrzy się czarnej, piaszczystej plaży Sólheimasandur na południu kraju, w okolicach pomiędzy Skógar a Pétursi.

Widok rozbitego samolotu w feerii barw zorzy polarnej zachwyca turystów z całego świata.

Samolot jest prawdziwą gratką dla wszystkich miłośników lotnictwa.

Wrak nie jest jednak w najlepszym stanie - nie posiada wyposażenia, silników, śmigieł, ani tylnej części kadłuba.

Feeria kolorowych barw zorzy polarnej sprawia, że wrak wygląda jak obiekt nie z tej ziemi.

Reklama

Reklama

Reklama