Grenlandia otwiera się na turystów. "Spotkałem bardzo wielu Polaków"
Grenlandia próbuje przyciągnąć większą liczbę turystów. Jednym z elementów tego działania jest otwarcie w tym roku pierwszego bezpośredniego połączenia lotniczego z Nowym Jorkiem. Jak się jednak okazuje, na wyspę tłumnie przybywają Polacy.

Bezpośrednie loty z USA na Grenlandię ruszyły w tym roku. Pierwszy lot z Nowego Jorku, obsługiwany przez linię lotniczą United Airlines, odbył się 14 czerwca. Wcześniej na duńską wyspę można się było dostać jedynie z Kopenhagi lub Rejkjaviku. Loty ze Stanów Zjednoczonych będą się odbywały do 24 września. Ponownie ruszą w lecie przyszłego roku.
Możliwość przyjęcia większej liczby samolotów pojawiła się w związku z otwarciem na wyspie w listopadzie ubiegłego roku nowego lotniska w stolicy Grenlandii - Nuuk. Dotychczas duże samoloty mogły lądować jedynie w miasteczkach Kangerlussuaq oraz Narsarsuaq, skąd mniejszymi samolotami można było dostać się do Nuuk. Oba lotniska funkcjonują na terenach byłych amerykańskich baz wojskowych wybudowanych jeszcze w czasie II wojny światowej.
- Połączenie Nowy Jork - Nuuk było marzeniem od wielu lat. To ekscytujące, że Grenlandia jest lepiej połączona ze światem, ponieważ oznacza to, że również mieszkańcy mają lepsze połączenie - stwierdziła Tanny Por, szefowa departamentu stosunków międzynarodowych w grenlandzkiej radzie turystycznej Visit Greenland, cytowana przez "The Washington Post".
Na niedawno otwartym lotnisku w Nuuk był ostatnio również polski podróżnik Piotr Pająk - twórca kanału Podróże Wojownika na YouTube. - To lotnisko na pozór małe, ale lądują tam również ogromne samoloty - mówi w rozmowie z Interią.
Grenlandia otwiera się na turystów
Według danych Visti Greenland w ubiegłym roku wyspę odwiedziło ok. 149 tys. turystów. Większość, bo ponad 95 tys. przybyło drogą morską. Samolotami przyleciało natomiast niemal 54 tys. osób. Grenlandia chce jednak, by liczba odwiedzających stopniowo zwiększyła się.
W tym roku Narodowa Agencja Turystyczna opublikowała plan do 2035 roku, w którym zawarto pięć celów, które miałyby zostać osiągnięte do tego czasu. Przewiduje on m.in. podwojenie liczby turystów, czy zatrudnienie 2 tysięcy mieszkańców w sektorze turystycznym. Wzrost liczby turystów ma być jednak stopniowy.
- Wzrost nie eksploduje i nie skończymy jak Islandia, gdzie nagle cały kraj został przytłoczony ogromną liczbą turystów - stwierdził w rozmowie z "Washington Post" prezes linii lotniczych Air Greenland Jacob Nitter Sorensen.
Coraz więcej turystów odwiedza Grenlandię. Również z Polski
Otwarcie nowego portu lotniczego i kolejnych połączeń sprawiły, że turystów na Grenlandii przybywa. Według właścicielki jednej z agencji turystycznych w Nuuk, w tym roku było ich bardzo wielu. Na odwiedzających czekają m.in. lodowiec, czy wycieczki w poszukiwaniu wielorybów.
- Patrząc na to ilu mieszkańców ma Grenlandia, to turystów było dosyć dużo. Widać to było szczególnie w Ilulissat, gdzie mieszka ok. 4,5 tys. ludzi - mówi w Piotr Pająk. Podróżnik zwraca uwagę, że wśród turystów bardzo dużą grupę stanowili Polacy.
- Najliczniejsze grupy turystów jakie widziałem, to byli Chińczycy i Polacy. Na Grenlandii spotykałem bardzo dużo Polaków. Było to dla mnie dużym zaskoczeniem, bo nie sądziłem, że tak wiele osób z Polski tam spotkam. Co chwilę ktoś zagadywał, albo słyszałem, że ktoś mówi po polsku - twierdzi.
- Myślę, że robi się to dosyć popularny kierunek wśród Polaków, głównie podróżników, którzy szukają bardziej wymagających miejsc - dodaje.
Problemy z infrastrukturą turystyczną i pogodą
Grenlandia coraz bardziej stawia na rozwój turystyki, ale podróżowanie po wyspie nadal może stanowić dla wielu wyzwanie. Większość jej terytorium pokrywa lodowiec, co utrudnia transport między poszczególnymi miejscami. W większości przypadków odbywa się on jedynie drogą lotniczą lub wodną, ponieważ drogi występują jedynie lokalnie, ale nie łączą poszczególnych miejscowości.
Problem stanowi również surowy klimat panujący na wyspie. Przez większość roku na Grenlandii panuje zima, która utrudnia podróżowanie. Nawet w krótkim sezonie turystycznym temperatura rzadko przekracza 10 stopni, występują silne wiatry i ulewy. Sprawia to, że często wycieczki organizowane dla turystów są przekładane z uwagi na niesprzyjające warunki.
Również baza noclegowa ciągle nie jest zbyt dobrze rozwinięta. Według danych Visit Greenland w stolicy wyspy pod koniec ubiegłego roku dostępnych było jedynie 586 miejsc w hotelach, 357 miejsc w apartamentach na wynajem i 96 miejsc w hostelach. W sumie pozwala to więc na przyjęcie jednocześnie jedynie 1039 turystów, czyli tyle, ile mogą przywieźć trzy duże samoloty pasażerskie. Dlatego też w mieście planowane jest otwarcie czterech nowych hoteli, w tym dwóch w pobliżu lotniska. Ich budowa jeszcze się jednak nie rozpoczęła.














