Fenomen mroźnych miast. Słońce nie zachodzi tu całymi miesiącami
Natura oszałamia swoimi zjawiskami. Wybuchające gejzery, zorza polarna, świecące w ciemności planktony... Świat jest pełen przyrodniczych ciekawostek. Niektóre z nich można zaobserwować tylko w kilku miejscach na globie. Dokładnie tak jest z dniem polarnym.

Na pytanie, gdzie szukać słońca, raczej niewielu odpowie: na północy. Ciepłe promienie naturalnie kojarzą nam się z tropikami i południem Europy. Tymczasem słońce, które nie zachodzi przez 60 dni z rzędu, znajdziemy w mroźnej Skandynawii.
Czym jest dzień polarny?
Zjawisko, zwane dniem polarnym, to jedno z najbardziej fascynujących wydarzeń przyrodniczych, które z jednej strony ożywia faunę, z drugiej - wpływa na ludzki sen. Wynika z ruchu obiegowego Ziemi wokół Słońca i występuje w strefach podbiegunowych oraz w tundrze.
Polega na niechowaniu się tarczy słonecznej poniżej linię widnokręgu przez co najmniej 24 godziny, minimum raz w roku. Analogicznie, podczas gdy w jednej strefie podbiegunowej ma miejsce dzień polarny, w przeciwległej słońce nie pojawia się nad horyzontem, czyli trwa noc polarna.
Ile trwa dzień polarny?
Już niedługo, ponad tysiąc kilometrów od Polski, jasna doba znów zachwyci swoją niezwykłością. W Norwegii, bo o niej mowa, długość białych nocy zależy od regionu. Krótko mówiąc, im dalej na północ, tym dłuższy dzień polarny.
Najwcześniej okres midnight sun (tzw. północnego słońca) rozpocznie się w Svalbardzie. Jako ostatni zjawiska doświadczą mieszkańcy Bodø, położonego między fiordami Vestfjorden i Saltfjorden.
W 2026 roku dzień polarny w Norwegii będzie trwał w następujących okresach:
- Svalbard - ok. 19/20 kwietnia - 23 sierpnia,
- Wyspa Niedźwiedzia - 30 kwietnia - 12 sierpnia,
- Przylądek Północny - ok. 12 maja - koniec lipca/początek sierpnia,
- Vardø - ok. 15 maja - 28 lipca,
- Hammerfest - ok. 16 maja - 27 lipca,
- Tromsø - ok. 18 maja - 25 lipca,
- Harstad - ok. 22 maja - 21 lipca,
- Lofoty - ok. 28 maja - 14 lipca,
- Bodø - ok. 31 maja - 12 lipca,
- Nordland (region koła podbiegunowego) - ok. 12 czerwca - 1 lipca.
Najdłużej dzień polarny trwa oczywiście na samym biegunie północnym. Słońce nie zachodzi tam przez ok. pół roku - od równonocy wiosennej do jesiennej.
Nocny maraton w blasku słońca
Niezaprzeczalnie białe noce dają się we znaki mieszkańcom. Zaburzają rytm dobowy, utrudniają utrzymanie stałej pory snu, wpływają na koncentrację.
Z drugiej strony Norwedzy twierdzą, że doświadczają przypływu energii dzięki wyrzutom serotoniny, która w tym okresie produkowana jest w większej ilości.
Każdy ma swój sposób na radzenie sobie z dniem polarnym, ale wszyscy zaopatrują się w porządne rolety lub zasłony nieprzepuszczające światła.
Jednak mieszkańcy regionów, w których występują białe noce, nie skarżą się na trudne warunki do życia. Wręcz przeciwnie - z fenomenu przyrody uczynili atrakcję.
W Tromsø, już od 1990 roku, organizowany jest maraton. I choć odbywa się w nocy, biegacze rywalizują ze sobą w blasku słońca.
Popularne są również pola golfowe, często dostępne 24 godziny na dobę. Miłośnicy morskich wojaży mają z kolei niepowtarzalną okazję wybrać się na słoneczny rejs statkiem w środku nocy.
Chcąc zregenerować się po długiej i mroźnej zimie, nie trzeba jechać do zatłoczonych hiszpańskich czy włoskich kurortów. Północ ma do zaoferowania tygiel przyrodniczych fenomenów i obietnicę niezachodzącego przez kilka tygodni słońca.












