Reklama

Reklama

Blue Monday. Dziś najbardziej depresyjny dzień w roku

Dziś "Blue Monday", czyli Smutny Poniedziałek, który podobno jest najbardziej ponurym dniem w roku. Tak wynika z algorytmu brytyjskiego psychologa Cardiffa Arnalla. Wyliczył on, że w poniedziałek ostatniego pełnego tygodnia stycznia przypada dzień, kiedy najwięcej osób skarży się na złe samopoczucie.

Wydaje się jednak, że nie ma żadnych powodów, by wierzyć w to pseudonaukowe pojęcie. Nawet nie wiadomo, czy Smutny Poniedziałek przypada dziś, czy był już tydzień temu.

Algorytm Cardiffa Arnalla

Reklama

Złe samopoczucie ma wynikać z faktu, że jest mało słońca, oddala się perspektywa dotrzymania noworocznych postanowień, natomiast zbliża się okres spłaty zobowiązań - zaciągniętych często na Boże Narodzenie.

To jednak mocno subiektywne pojęcie. Każdy może równie dobrze pomyśleć sobie na przykład, że jest wypoczęty po weekendzie, dobrze wyspał się w nocy i idzie do pracy w świetnym humorze, bo wcale nie ma zamiaru być marudą i malkontentem.

Zarzuty

Wyliczenia Cardiffa Arnalla zostały zakwestionowane jako pseudonaukowe. Na głowę brytyjskiego psychologa, który wymyślił algorytm ponad dziesięć lat temu, zwaliły się naukowe gromy, a jego rzekomy matematyczny wzór - został wyśmiany także przez kolegów z jego uniwersytetu. Pojawiły się oskarżenia, że autor był członkiem zwykłej kampanii Public Relations.

- To jest pseudonaukowe pojęcie, które jest przez naukowców ostro krytykowane - mówi psycholog z Uniwersytetu SWPS dr Magdalena Nowicka.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje