Reklama

Reklama

Australijska emerytura po osiemdziesiątce?

Czy mieszkańcy Australii będą musieli pracować do 80. roku życia? - zastanawia się dziennik "The Australian". Gazeta pisze, że Australijczycy są coraz zdrowsi i żyją coraz dłużej, a przez to ich emerytury są coraz niższe. Remedium na to może być znaczące wydłużenie wieku emerytalnego.

"The Australian" zauważa, że nawet dwie trzecie rodzących się dziś dzieci może dożyć stu lat. Nigdy w historii mieszkańcy nie byli tak zdrowi i tak długowieczni.

Zdaniem jednego z cytowanych ekspertów, może to oznaczać, że emerytura będzie należeć się dopiero koło osiemdziesiątki. Mało tego - w trakcie tak długiej kariery zawodowej niektóre miejsca pracy przestaną być potrzebne lub znikną całe gałęzie przemysłu.

Niewykluczone więc, że ludzie będą musieli zmieniać kwalifikacje koło sześćdziesiątki i system szkolnictwa zawodowego powinien być na to gotowy.

Federalny rząd Australii już zdecydował o podniesieniu wieku emerytalnego do 67. roku życia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy