Amerykańska linia walczy z nagminnym problem. Wprowadzono nową zasadę
Jedna z największych linii lotniczych na świecie wprowadziła nowe zmiany dotyczące podróżowania jej samolotami. Konsekwencje łamania zakazu są surowe. "Nareszcie! Wprowadzono coś, z czym wszyscy się zgadzamy" - komentują użytkownicy.

W skrócie
- Podczas lotu samolotem innych pasażerów mogą rozpraszać dźwięki, które generujesz, gdy korzystasz z urządzeń bez słuchawek.
- United Airlines wymaga używania słuchawek do wszystkich treści audio i wideo odtwarzanych na urządzeniach osobistych podczas lotu pod groźbą odmowy przewozu lub usunięcia z pokładu.
- Nowa polityka została wprowadzona wskutek częstego odtwarzania treści na głos po pojawieniu się internetu satelitarnego Starlink w samolotach United Airlines.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
United Airlines od dawna podejmują kroki w celu zredukowania hałasu w swoich samolotach. To proces rozłożony na lata. I nie chodzi tylko o dźwięk generowany przez silniki - choć i na to jest szereg procedur oraz zaleceń odpowiednich organów.
Amerykański przewoźnik mierzy się z sytuacjami zakłócającymi komfort pasażerów, ale też pracę załogi. Mowa o gościach linii, którzy - jak się wydaje - zapominają, że nie są sami w samolocie. Bez zażenowania włączają muzykę, podcasty czy wideo, nie zważając na poziom głośności i obecność pozostałych towarzyszy podróży.
Karcące spojrzenia sąsiadów, powtarzające się prośby, a nawet stanowcze zwracanie uwagi przez personel pokładowy okazały się być nieskuteczne. Dlatego United Airlines zdecydowały się na bardziej radykalne rozwiązania.
Nie używasz słuchawek? Nie lecisz. Zmiany u amerykańskiego przewoźnika
Każdy klient decydujący się na przelot samolotem amerykańskiej linii, musi zgodzić się na używanie słuchawek podczas odtwarzania audio i wideo na swoim urządzeniu w samolocie.
Przewoźnik już wcześniej stosował politykę nakazującą korzystanie ze słuchawek, jednak ostatnio postanowił ją usankcjonować. W swojej umowie przewozu, czyli dokumencie, który każdy pasażer akceptuje przed zakupem biletu, zawarł jasną zasadę.
Zgodnie z nowym zapisem, każdemu pasażerowi generującemu dźwięki z prywatnego urządzenia bez słuchawek, może zostać odmówione prawo do przewozu.
Linia zastrzega również prawo do usunięcia pasażera z pokładu, a w niektórych przypadkach nawet do nałożenia stałego zakazu lotów - czytamy w sekcji "Refusal of Transport" (odmowa przewozu). Zapis widnieje obok takich zachowań jak niestosowanie się do poleceń załogi czy noszenie obraźliwej odzieży. Oznacza to, że jego egzekwowanie będzie równie rygorystyczne jak w przypadku pozostałych norm bezpieczeństwa.
"Coś, z czym wszyscy się zgadzamy…"
Nowy przepis został entuzjastycznie przyjęty przez wielu pasażerów. - Nareszcie! Wprowadzono coś, z czym wszyscy się zgadzamy. Oczywiście poza ludźmi nieużywającymi słuchawek - czytamy komentarz użytkownika Reddit.
Niektórzy poszli o krok dalej. - Takie zasady powinny obowiązywać we wszystkich liniach lotniczych. Kiedy stało się dopuszczalne korzystanie z telefonu bez słuchawek w miejscach publicznych? - pyta retorycznie inny użytkownik.
Przewoźnik przewidział również rozwiązanie dla zapominalskich. Osoby, które zostawiły słuchawki w domu, mogą poprosić o bezpłatną parę, o ile jest dostępna na pokładzie.
Co ciekawe, problem słuchania czy oglądania treści na głos, stał się nagminny po szybkim wprowadzeniu przez linię internetu satelitarnego Starlink. Dzięki systemowi łączności pasażerowie mogą m.in. oglądać filmy online w trakcie lotu.
- Wraz z rozwojem Starlinka uznaliśmy, że to dobry moment, aby jeszcze wyraźniej to zaznaczyć, dodając ten zapis do umowy przewozu - brzmi oficjalne stanowisko linii przekazane mediom.












