Reklama

Reklama

84-latce, która zaginęła w lesie, otuchy dodał lis

Dużego stracha napędziła rodzinie 84-letnia mieszkanka Starachowic, która zaginęła podczas grzybobrania. Noc spędziła w lesie. Według jej relacji towarzystwa dotrzymywał jej... lis.

Kobieta na grzyby wybrała się wraz z krewnymi. Gdy po zakończeniu grzybobrania nie pojawiła się w umówionym miejscu, rodzina na własną rękę rozpoczęła poszukiwania. Po kilku godzinach krewni zawiadomili jednak policję. Do akcji wkroczyło 50 funkcjonariuszy z psami tropiącymi, leśnicy i znajomi zaginionej. Do późnego wieczora nie odnaleziono śladu pechowej grzybiarki.

Reklama

Poszukiwania wznowiono w piątek rano. I wtedy do patrolujących las policjantów podeszła uśmiechnięta starsza pani. Powiedziała, że zabłądziła i spędziła noc w lesie w towarzystwie lisa. Była w dobrej formie i zadowolona z wyników grzybobrania - wiaderka pełnego prawdziwków.

Dowiedz się więcej na temat: LIS | Lis

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje