Zełenski potwierdza. Ukraińcy brali udział w wojnie na Bliskim Wschodzie
Wołodymyr Zełenski potwierdził, że Kijów pomagał w zestrzeliwaniu irańskich dronów w kilku krajach Bliskiego Wschodu. - I to, moim zdaniem, jest sukces - stwierdził prezydent. To pierwszy raz, gdy ukraiński rząd oficjalnie przyznaje, że prowadził aktywne - nie tylko eksperckie - działania w konflikcie USA i Izraela z Iranem.

W skrócie
- Wołodymyr Zełenski potwierdził, że Ukraina brała udział w zestrzeliwaniu irańskich dronów na Bliskim Wschodzie i wysłała tam ekspertów wojskowych.
- Zełenski poinformował, że Ukraina podpisała 10-letnie umowy na wspólną produkcję uzbrojenia z krajami nękanymi irańskimi atakami oraz odpowiadała na prośby USA o wsparcie.
- Iran oskarżył Ukrainę o współudział w atakach prowadzonych przez Izrael i USA oraz stwierdził, że Ukraina ponosi odpowiedzialność międzynarodową.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
- Wysłaliśmy na Bliski Wschód naszych ekspertów wojskowych, w szczególności specjalistów od dronów przechwytujących oraz ekspertów ds. walki radioelektronicznej. Niektórym krajom pokazaliśmy, jak korzystać z tych urządzeń przechwytujących - powiedział Zełenski podczas spotkania z dziennikarzami, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.
- Czy je (irańskie drony - red.) niszczyliśmy? Tak, niszczyliśmy. Czy niszczyliśmy je w jednym kraju? Nie, w kilku. I to, moim zdaniem, jest sukces - stwierdził prezydent Ukrainy.
Bliski Wschód. Zełenski: Pokazaliśmy, że to działa
- Zestrzeliliśmy również drony z silnikami odrzutowymi. Myślę, że to bardzo dobry sygnał. Pokazaliśmy, że to działa. Teraz to tylko kwestia czasu, kiedy zaczniemy masowo produkować przechwytujące drony, które będą niszczyć drony z takimi silnikami - mówił Zełenski.
Rozmowa prezydenta Ukrainy z prasą odbyła się w środę, ale jej publikację wstrzymano do piątku - poinformował Reuters, dodając, że to pierwszy raz, gdy Kijów publicznie potwierdza działania ukraińskich wojskowych na Bliskim Wschodzie.
W marcu Zełęnski złożył wizytę w Arabii Saudyjskiej, Katarze i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Skutkiem było zawarcie z nękanymi irańskimi atakami państwami 10-letnich umów na wspólną produkcję uzbrojenia.
Ponadto przywódca już w pierwszej połowie marca potwierdził wysłanie na Bliski Wschód dronów przechwytujących wraz z personelem wyspecjalizowanym w ich obsłudze. Prezydent Ukrainy zapewnił także, że Kijów odpowiedział na prośbę USA o wsparcie w obronie przed irańskimi dronami i zapewniał m.in. szkolenia.
Iran oskarża Ukrainę o "bezpośrednie zaangażowanie" w ataki
Pod koniec marca Amir Saeid Iravani, stały przedstawiciel Iranu przy Organizacji Narodów Zjednoczonych, przekazał sekretarzowi generalnemu Antonio Guterresowi list, w którym oskarżył Ukrainę o współudział i współodpowiedzialność za ataki przeprowadzane przez Izrael i USA od końca lutego.
"W swoim oświadczeniu (z 23 marca na forum ONZ - red.) przedstawiciel Ukrainy (Andrij Melnyk - red.) złożył głęboko niepokojące i wyraźne przyznanie się do bezpośredniego zaangażowania jego kraju w ułatwianie aktów agresji przeciwko Islamskiej Republice Iranu" - przekazał Iravani
"Przyznał on, że 'w pierwszych dniach Ukraina rozmieściła setki ekspertów', aby przeciwdziałać przyrodzonemu prawu Iranu do samoobrony" - zaznaczył dyplomata.
W ocenie Iravaniego przedstawiciel Ukrainy sam przyznał, mówiąc o ukraińskich doradcach na Bliskim Wschodzie, że Kijów zapewnia "materialne i operacyjne wsparcie" dla operacji, prowadzonych przez USA i Izrael.
"Ukraina ponosi odpowiedzialność międzynarodową na mocy prawa międzynarodowego za pomoc lub współudział w popełnieniu międzynarodowego czynu niedozwolonego" - przekazał dyplomata, stwierdzając, że "bezprawne działania Ukrainy są równoznaczne ze współudziałem w akcie agresji".
"Próba uzasadnienia lub normalizacji przez Ukrainę atakowania infrastruktury krytycznej jest głęboko alarmująca i sprzeczna z podstawowymi zasadami międzynarodowego prawa humanitarnego" - ocenił Iravani w liście.











