Zapytaliśmy amerykańskiego żołnierza o trwającą wojnę. Wskazał dwie opcje
- W optymistycznym scenariuszu wojna na Bliskim Wschodzie potrwa jeszcze kilka tygodni. Druga opcja zakłada kilka miesięcy - mówi Interii chorąży amerykańskich sił powietrznych, prosząc o zachowanie anonimowości. - Skala operacji jest ogromna - dodaje.

W skrócie
- Amerykański żołnierz opisuje nastroje w armii jako pełne niepewności i zmęczenia oraz wskazuje na ogromną skalę operacji na Bliskim Wschodzie.
- Wojna w Iranie przybrała nieoczekiwaną, hybrydową formę, a działania militarne obejmują wykorzystanie dronów i łodzi kamikadze.
- Według rozmówcy możliwe są dwa scenariusze: optymistyczny zakłada zakończenie działań w kilka tygodni, a drugi przewiduje przedłużenie wojny o kilka miesięcy.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
"Mam dość i jestem zmęczony wojną. Jej chwała to tylko złudzenie. Tylko ci, którzy nigdy nie oddali strzału ani nie słyszeli krzyków i jęków rannych (…), opowiadają się głośno za wojną. Wojna to piekło" - ten cytat amerykańskiego generała ukazał się niedawno na slajdzie podczas narady jednej z eskadr amerykańskich sił powietrznych.
- I to chyba najlepiej świadczy o nastrojach w armii - mówi w rozmowie z Interią chorąży amerykańskich sił powietrznych, prosząc o anonimowość.
Jak opisuje, niepewność i przekonanie, że w całej wojnie na Bliskim Wschodzie brakuje sensu, to główne uczucia towarzyszące amerykańskim żołnierzom po pierwszych tygodniach operacji "Epicka Furia".
Operacja "Epicka Furia". 3 mln dolarów za sztukę
- Zdaje się, że brakuje wizji, dokąd my w ogóle zmierzamy - dodał. Od bardziej doświadczonych kompanów słyszy, że operacja USA na Bliskim Wschodzie jest "największą akcją amerykańskiego wojska od 20 lat".
- Skala jest ogromna, środki spore. Mamy do czynienia ze zestrzeliwaniem dronów za 50 tys. dolarów interceptorami (rakietami przechwytującymi), których cena sięga 3 mln dolarów za sztukę. Pytanie więc brzmi, na jak długo wystarczy nam zapasów - opisuje.
Pytany o straty wśród personelu, żołnierz stwierdza, że choć liczby te z pewnością robią wrażenie w przekazach medialnych, biorąc pod uwagę ogólną liczbę mundurowych stacjonujących na Bliskim Wschodzie, nie są one duże. - Straty w ludziach są, ale można je nazwać marginalnymi. Skoro nie zmobilizowali jeszcze jednostki ewakuacji medycznej, nie może być źle - ocenił.
Wojna USA w Iranie odbiega od przewidywań żołnierzy. "Ciężko walczyć z niekonwencjonalnymi metodami"
Wojskowy zdradza, że początkowo żołnierze spodziewali się innego scenariusza.
- Bardziej akcji w stylu Iraku z 2003 roku, gdzie dokonano bombardowania lokalnych stanowisk obrony PLOT i zgrupowań sił zbrojnych. Tymczasem mamy do czynienia z akcją bardziej hybrydową: setkami dronów wysyłanych nad cieśninę Ormuz i używaniem małych łódek typu kamikadze. Ciężko jest walczyć z niekonwencjonalnymi metodami - ocenia żołnierz.
Atak na szkołę w Iranie. Amerykański żołnierz: Dla każdego w armii jest jasne
Mówiąc o stosowanych przez wojsko metodach, wracamy do sprawy ataku na irańską szkołę dla dziewcząt w Minab, w której zginęło co najmniej 175 osób. Według "The Washington Post" za uderzeniem mają stać Stany Zjednoczone, a atak na szkołę mógł być skutkiem nieaktualnych danych wywiadowczych lub błędu sztucznej inteligencji wykorzystywanej przez armię USA i Izrala.
Dla rozmówcy sprawa jest prosta: - Jeśli faktycznie mamy dowód na to, że użyto rakiety typu Tomahawk, a takie nagrania miały się pojawiać, to dla każdego w armii jest jasne, że byliśmy to my - stwierdza, tłumacząc, że "nikt oprócz USA nie mógł użyć tego typu broni w rejonie".
Sam przychyla się też do tezy o pomyłce. - Sztab IRGC miał być zlokalizowany jakieś 200 metrów od tamtej szkoły - dodaje.
Wojna w Ukrainie. Czy operacja USA w Iranie wpłynie na wsparcie militarne dla Kijowa?
Pytany o potencjalny wpływ wojny na Bliskim Wschodzie na wsparcie militarne dla Ukrainy, żołnierz uspokaja: - Obecnie największym wsparciem dla Kijowa ze strony USA jest to wywiadowcze, satelitarne.
- Jeśli chodzi o dostawy uzbrojenia, to główną rolę odgrywają teraz kraje Europy zachodniej i środkowej. Operacja nie powinna stanąć tu na drodze. Jeśli wojna się przedłuży, opóźnienia dostaw dla krajów, które kupują uzbrojenie od USA, staną się realne. Tu i teraz nie ma jednak takiego zagrożenia - ocenił.
Ile potrwa wojna na Bliskim Wschodzie? Żołnierz o dwóch scenariuszach
Otwarte pozostaje pytanie: Jak długo amerykańsko-izraelska operacja przeciwko Iranowi może jeszcze potrwać? Z obserwacji rozmówcy wyłaniają się dwa scenariusze.
- Optymistyczny zakłada eliminację irańskiego łańcucha dowodzenia do tego stopnia, by siły irańskie nie były w stanie efektywnie podejmować decyzji operacyjnych. Wtedy mówimy o kilku tygodniach. Drugi wariant zakłada kilka miesięcy. Nikt w tym momencie nie zakłada scenariusza kilkuletniego - zdradza.
Nie sposób oszacować, który z nich jest bardziej realny. - Sam chciałbym wiedzieć, jak długo jeszcze muszę mieć spakowaną walizkę w przedpokoju - skwitował wojskowy.
Dagmara Pakuła














