Wrze w Izraelu, opozycja uderzyła w Netanjahu. "Katastrofa dyplomatyczna"
"Najpoważniejsza porażka w historii", "katastrofa dyplomatyczna" - to tylko niektóre z komentarzy, które pojawiły się w Izraelu po ogłoszeniu przez Donalda Trumpa rozejmu w wojnie z Iranem. Opozycja uderzyła w premiera Binjamina Netanjahu, zarzucając mu niespełnienie obietnic. Krytyczne wobec porozumienia z Teheranem głosy pojawiły się również ze strony kolacji rządzącej.

W skrócie
- Opozycja w Izraelu skrytykowała Binjamina Netanjahu po ogłoszeniu porozumienia między Stanami Zjednoczonymi, Izraelem a Iranem.
- Jair Lapid i Jair Golan uznali działania Netanjahu za dyplomatyczną oraz strategiczną porażkę i wskazali na brak realizacji celów związanych z bezpieczeństwem.
- Awigdor Liberman ostrzegł, że zawieszenie broni z Iranem da reżimowi czas na przegrupowanie, a wśród koalicji rządzącej pojawiły się krytyczne głosy.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Ogłoszona w nocy z wtorku na środę porozumienie, zawarte między Stanami Zjednoczonymi i Izraelem a Iranem, wywołało falę komentarzy na izraelskiej scenie politycznej.
"Nigdy w naszej historii nie było takiej katastrofy dyplomatycznej (...). Izrael nawet nie był przy stole, gdy podejmowano decyzje dotyczące rdzenia naszego bezpieczeństwa narodowego" - napisał Jair Lapid, przywódca największej partii opozycyjnej Jest Przyszłość.
Rozejm w Iranie. Opozycja w Izraelu uderza w Netanjahu
O ile armia "zrobiła wszystko, o co ją proszono, a społeczeństwo wykazało niezwykłą odporność", to premier Binjamin Netanjahu "zawiódł dyplomatycznie, strategicznie i nie osiągnął żadnego z celów, które sam sobie wyznaczył" - napisał Lapid, cytowany przez portal Times of Israel.
"Naprawa szkód dyplomatycznych i strategicznych, jakie Netanjahu wyrządził przez arogancję, zaniedbania i brak strategicznego planowania, zajmie nam lata" - stwierdził opozycjonista.
W podobnym duchu wypowiedział się także Jair Golan, lider lewicowej partii Demokraci, który oskarżył premiera Netanjahu o kłamstwo. "Obiecał 'historyczne zwycięstwo' i bezpieczeństwo na pokolenia, a w praktyce ponieśliśmy jedną z najpoważniejszych porażek strategicznych w historii Izraela" - napisał.
Polityk dodał, że w trakcie walk przelano krew obywateli Izraela, a mimo to nie osiągnięto żadnego z założonych celów. "Program nuklearny nie został zniszczony, zagrożenie balistyczne nadal istnieje, reżim jest u władzy, a po tej wojnie będzie jeszcze silniejszy" - stwierdził.
"Najpoważniejsze porażka w historii". Wrze w Izraelu
Poseł Awigdor Liberman, lider partii Nasz Dom Izrael, ostrzegł z kolei, że "zawieszenie broni z Iranem da reżimowi ajatollahów wytchnienie i czas na przegrupowanie sił".
"Będziemy musieli stawić czoła kolejnej wojnie, w trudniejszych warunkach i za jeszcze wyższą cenę" - stwierdził.
W pierwszych chwilach po ogłoszeniu rozejmu krytyczne głosy pojawiły się także ze strony koalicji rządzącej. Poseł Zvika Fogel z skrajnie prawicowej partii Żydowska Siła napisał na X: "Donald, wyszedłeś na kurczaka". Wpis zniknął po dwóch godzinach. Fogel nie skomentował roli Netanjahu w zawieszeniu broni.
Źródło: The Times of Israel











