Szef MSZ Iranu ostrzega sojuszników USA. "Akt agresji"
Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi ostrzegł, że udostępnienie Amerykanom baz wojskowych będzie uznane za akt agresji. Kilka dni wcześniej Donald Trump przyznał, że USA oczekują od sojuszników, zwłaszcza państw NATO, większego wsparcia w związku z konfliktem w Iranie. Amerykański przywódca wyraził jednak rozczarowanie państwami, które zignorowały jego apel.

W skrócie
- Irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi ostrzegł w rozmowie z brytyjską sekretarz spraw zagranicznych, że udostępnienie baz wojskowych USA będzie uznane za akt agresji.
- Donald Trump skrytykował państwa NATO za brak wsparcia dla działań USA wobec Iranu i cieśniny Ormuz.
- Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer wcześniej potwierdził zgodę na defensywne wykorzystanie baz przez wojska USA, wykluczając udział w ofensywnych atakach na Iran.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
- Drogą do normalizacji sytuacji jest zaprzestanie tych ataków. Zakończeniu wojny muszą towarzyszyć gwarancje zapobiegające powtórzeniu się takiej agresji - powiedział Abbas Aragczi w rozmowie z brytyjską sekretarz spraw zagranicznych Yvette Cooper.
Irański minister spraw zagranicznych ostrzegł również przed jakąkolwiek pomocą dla USA i Izraela - Takie działania doprowadzą jedynie do zaostrzenia sytuacji i skomplikują warunki - stwierdził.
Irański minister ostrzega sojuszników USA. Mówi o "akcie agresji"
Aragczi wezwał Londyn do powstrzymania się od współpracy z Waszyngtonem i Tel Awiwem "na arenie wojskowej oraz medialnej". Skrytykował udostępnianie przez Wielką Brytanię baz wojskowych dla USA. - Działania te z pewnością zostaną uznane za udział w agresji i zapiszą się w historii stosunków dwustronnych.
- Jednocześnie zastrzegamy sobie przyrodzone prawo do obrony suwerenności i niezależności naszego kraju - dodał.
Aragczi stwierdził, że Iran został zaatakowany w czasie prowadzenia działań dyplomatycznych. Poinformował, że w atakach zginęło ponad 170 uczniów szkół podstawowych w Iranie.
- Szanujemy suwerenność sąsiednich krajów i nie mamy zamiaru ich atakować. Niestety jednak bazy USA w tych krajach są wykorzystywane do uderzeń w nas, a państwa te nie wywiązały się ze swojej międzynarodowej odpowiedzialności, by zapobiec wykorzystywaniu ich terytoriów do ataków na Iran - dodał irański minister.
Yvette Cooper wezwała do zakończenia wojny i deeskalacji napięć w regionie. Wyraziła także zaniepokojenie politycznymi i gospodarczymi skutkami konfliktu w skali regionalnej i globalnej, w tym napięciami w Cieśninie Ormuz.
Donald Trump zwrócił się o pomoc do sojuszników. "Nie byli aż tak entuzjastyczni"
W poniedziałek prezydent USA Donald Trump stwierdził, że "niektóre kraje" nie chcą pomóc w odblokowaniu kluczowej dla transportu ropy naftowej cieśniny Ormuz.
- Niektórzy są bardzo entuzjastycznie nastawieni, a inni nie. Niektórym pomagaliśmy przez wiele, wiele lat. Chroniliśmy ich przed okropnymi źródłami zewnętrznymi, a oni nie byli aż tak entuzjastyczni - przekazał republikanin.
Jak dodał Trump, "poziom tego entuzjazmu ma dla niego znaczenie". Zwrócił się między innymi do Wielkiej Brytanii, wyrażając nadzieję, że kraj ten włączy się w operację w cieśnienie Ormuz.
Londyn zareagował na prośbę Waszyngtonu. Ośmiu marynarzy wyspecjalizowanych w zwalczaniu min morskich zostanie rozmieszczonych w Zatoce Perskiej. Władze na Wyspach zdecydowały o powołaniu zespołu jako kompromisu między oczekiwaniami USA a obawą przed pogorszeniem stosunków z Iranem.
Donald Trump uderzył w NATO. "Popełnia bardzo głupi błąd"
Dzień później podczas rozmowy z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym Donald Trump ostro skrytykował postawę państw NATO, które zignorowały jego apel o pomoc w wywarciu większej presji na Iran w celu odblokowania cieśniny Ormuz.
Polityk potwierdził, że większość państw, do których kierował swoje słowa, odmówiła zaangażowania się w konflikt na Bliskim Wschodzie. Jak zauważył, kraje NATO popierają trwającą już niemal trzy tygodnie wojnę w Iranie, jednak mimo to nie decydują się wesprzeć wojsk USA.
- Uważam, że NATO popełnia bardzo głupi błąd - powiedział Trump. - Wszyscy się z nami zgadzają, ale nie chcą pomagać. A my, Stany Zjednoczone, musimy o tym pamiętać, ponieważ uważamy to za szokujące - argumentował amerykański przywódca.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Jasna deklaracja Wielkiej Brytanii
Przypomnijmy, że drugiego dnia trwającej na Bliskim Wschodzie wojny, brytyjski premier Keir Starmer potwierdził, że zgodził się, aby jego kraj mógł wykorzystać bazy do defensywnych uderzeń w irańskie magazyny i wyrzutnie rakiet.
Keir Starmer podkreślił wówczas, że brytyjskie siły nie brały udziału i nie będą uczestniczyć w ofensywnych atakach na Iran. Premier Wielkiej Brytanii zapowiedział wtedy także współpracę brytyjskich i ukraińskich ekspertów z sojusznikami w Zatoce w celu zestrzeliwania irańskich dronów.
Źródło: Agencja Anadolu, Reuters, Interia, PAP
















