Sojusznik Iranu ogłasza atak na Izrael i blokadę. Wystrzelili rakiety
Jemeńscy bojownicy Huti będący sojusznikiem Iranu poinformowali, że rozpoczęli atak na Izrael. Zapowiedzieli również całkowitą blokadę izraelskich statków na Morzu Czerwonym.

W skrócie
- Jemeńska grupa Huti poinformowała o rozpoczęciu ataku rakietowego na Izrael i ogłosiła całkowitą blokadę izraelskich statków na Morzu Czerwonym.
- Izrael przeprowadził atak na przedmieścia Bejrutu w Libanie, co spotkało się z reakcją Iranu i wystrzeleniem rakiet w kierunku Izraela.
- Izrael rozpoczął bombardowania celów w Iranie, a Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zapowiedział gotowość na dalsze działania w przypadku kolejnych ataków.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Operujący na terenie Jemenu Huti poinformowali, że wystrzelili rakiety w kierunku "wrażliwych wrogich celów na terenie Izraela". To odpowiedź na eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie, która rozpoczęła się po niedzielnym ataku Izraela na przedmieściach Bejrutu.
Izrael potwierdził, że w kierunku kraju zostały wystrzelone pociski z Jemenu, a obrona powietrzna pracuje nad ich przejęciem. Izraelczycy poinformowali również, że kolejne pociski zostały wystrzelone również z Iranu.
"Ogłaszamy całkowity i bezwarunkowy zakaz żeglugi izraelskiej na Morzu Czerwonym" - poinformowała jemeńska organizacja.
"Uznajemy wszystkie wrogie transporty za uzasadnione cele wojskowe dla naszych sił zbrojnych od momentu wydania tego oświadczenia" - dodano.
Eskalacja na Bliskim Wschodzie. Wymiana ciosów między Izraelem a Iranem
Izraelski atak na Liban został uznany przez Iran za złamanie zawieszenia broni. W związku z tym Teheran wystrzelił rakiety w kierunku Izraela. Prezydent USA Donald Trump próbował przekonywać Binjamina Netanjahu, by nie odpowiadał na atak.
- Zadzwonię teraz do Bibiego (Binjamina Netanjahu - red.) i powiem mu, żeby nie odpowiadał. Każdy z nich miał swoją zabawę. Izrael miał swój atak, a Iran swój. Nie potrzebujemy kolejnego - powiedział amerykański prezydent w rozmowie z portalem Axios.
Mimo to Izraelczycy rozpoczęli bombardowania celów w Iranie. Rakiety balistyczne miały spaść m.in. na Isfahan, Tebriz i Teheran. Izraelska armia poinformowała, że zaatakowała strategiczne systemy obrony Iranu i zniszczyła systemy obrony powietrznej, które Iran starał się rozmieścić w celu przywrócenia zdolności obronnych.
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej oświadczył, że jest gotowy na wszelkie scenariusze, a jeśli Izrael nadal będzie prowadził ataki na Iran i Liban, to Iran może uderzyć również w amerykańskie bazy w regionie.













