Seria "bezprecedensowych" ataków na Teheran. Alarmy w całym regionie
"Szeroka fala uderzeń" zalała w nocy z niedzieli na poniedziałek Teheran po tym, jak izraelska armia zapowiedziała atak na "infrastrukturę terrorystyczną reżimu". Media donoszą o "bezprecedensowych" eksplozjach w stolicy Iranu. Ogień objął niemal cały region. Syreny alarmowe rozbrzmiały w kilku krajach Bliskiego Wschodu.

W skrócie
- Izraelska armia poinformowała o ataku na "infrastrukturę terrorystyczną reżimu", po czym media doniosły o "bezprecedensowych" eksplozjach w kilku dzielnicach Teheranu.
- W nocy z niedzieli na poniedziałek doszło do alarmów rakietowych i działań systemów przeciwpowietrznych w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Bahrajnie i Kuwejcie.
- Ceny ropy i kursy giełdowe na rynkach azjatyckich uległy znacznym wahaniom, a sytuację określono jako poważniejszą niż kryzysy energetyczne z lat 70.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Komunikat Sił Obronnych Izraela o celowaniu w "infrastrukturę terrorystyczną reżimu" nastąpił krótko po relacjach agencji Fars o "straszliwych odgłosach eksplozji" w pięciu dzielnicach Teheranu.
Korespondenci telewizji Al Dżazira z kolei przekazali, że skala i siła wybuchów w stolicy Iranu są "bezprecedensowe", zwłaszcza we wschodniej części miasta. Liczba ewentualnych ofiar i skala zniszczeń nie jest znana.
Celem wspólnych uderzeń USA i Izraela na Iran stała się także stacja nadawcza w Bandar Abbas, gdzie odnotowano co najmniej jedną ofiarę śmiertelną.
Bliski Wschód. Ogień i alarmy rakietowe w całym regionie
W nocy z niedzieli na poniedziałek ogień objął niemal cały region. Wcześniej resort obrony Arabii Saudyjskiej potwierdził strącenie pocisku balistycznego nad Rijadem, a systemy przeciwpowietrzne w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zneutralizowały zagrożenie nad Abu Zabi.
RównieżBahrajn i Kuwejt ogłosiły alarmy rakietowe w związku z nadlatującym ostrzałem z Iranu, choć nie jest jasne, czy salwy te spowodowały bezpośrednie szkody.
Cieśnina Ormuz. Irański minister odpowiada na ultimatum Trumpa
Eskalacja konfliktu grozi paraliżem kluczowych szlaków energetycznych. Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi odrzucił zarzuty o celową blokadę cieśniny Ormuz.
"Wolność żeglugi nie może istnieć bez wolności handlu. Szanujcie obie, albo nie oczekujcie żadnej" - oświadczył. To odpowiedź na ultimatum prezydenta Donalda Trumpa, który zagroził atakiem na elektrownie, jeśli przeprawa nie zostanie otwarta.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Wyraźne spadli na giełdzie, kryzys w energetyce
Napięcie geopolityczne przełożyło się na nastroje inwestorów. Japoński Nikkei i koreański Kospi traciły rano ponad 5 proc. Wyraźne spadki dotknęły też chińskie parkiety - indeks Hang Seng w Hongkongu stracił 2,4 proc., a giełda w Szanghaju 2 proc. Kurs koreańskiego wona spadł do najniższego poziomu od 17 lat.
Ceny ropy nadal ulegają wahaniom - wycena ropy Brent wzrosła o 0,4 proc. do 112,62 USD za baryłkę, co oznacza wzrost o 55 proc. w bieżącym marcu. Cena amerykańskiej WTI wzrosła o 0,8 proc. do 98,98 USD.
Szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej Fatih Birol ocenił bieżącą sytuację jako "poważniejszą niż kryzysy z lat 70.".












