Salwa pocisków nad Izraelem. Iran przypuścił odwet za ostrzelanie Libanu
Iran przypuścił zapowiedziany odwet na Izrael. Według izraelskich sił zbrojnych z terytorium kontrolowanego przez Teheran nadleciały pociski. "Syreny alarmowe zostały uruchomione w kilku obszarach całego kraju" - przekazano w komunikacie wojska. Szkoły w Izraelu zostaną w poniedziałek zamknięte. - Wojsko USA jest w gotowości - powiedział prezydent USA Donald Trump.

W skrócie
- Wysoki rangą irański poseł Ebrahim Rezaei zapowiedział dotkliwy odwet Iranu za izraelski atak na Bejrut podczas zawieszenia broni.
- Izraelskie wojsko przeprowadziło atak na południowe przedmieścia Bejrutu, tłumacząc działania jako odpowiedź na ostrzał terytorium Izraela przez Hezbollah.
- Kilka dni wcześniej prezydent USA Trump naciskał na Izrael, by ograniczył operacje wojskowe w Libanie i zaakceptował plan zawieszenia broni z władzami libańskimi.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Izrael zaatakował w niedzielę obrzeża Bejrutu po raz pierwszy od czasu ogłoszenia w ubiegłym tygodniu amerykańskiego planu zawieszenia broni uwzględniającego Liban.
Do uderzenia doszło więc mimo wcześniejszych prób łagodzenia konfliktu na Bliskim Wschodzie, a także pomimo deklaracji Teheranu, że Liban stanowi nieodłączny element negocjacji pokojowych. Jeszcze tego samego dnia Iran zapowiedział odwet wymierzony w Izrael.
Iran zaatakował Izrael. Wojsko zidentyfikowało rakiety, USA w gotowości
Kilka godzin po groźbach irańskiego odwetu Izrael poinformował o atakach na swoje terytorium. Według izraelskiego wojska do tej pory przechwycono wszystkie wystrzelone pociski, choć zauważono kolejną nadlatującą salwę rakiet.
Prezydent USA Donald Trump przekazał telewizji Fox News, że amerykańskie wojsko w regionie zostało postawione w stan gotowości.
"Siły USA na całym Bliskim Wschodzie są czujne i gotowe" - przekazało Centralne Dowództwo sił amerykańskich (CENTCOM) we wpisie na platformie X.
Rozmowa telefoniczna Trump - Netanjahu
Jak podała agencja Reutera, Trump rozmawiał telefonicznie z premierem Izraela Binjaminem Netanjahu.
- Zadzwonię teraz do Bibiego (Netanjahu - red.) i powiem mu, żeby nie odgryzał się. Każdy z nich miał swoją zabawę. Izrael miał swój atak, a Iran swój atak. Nie potrzebujemy kolejnego - zapowiadał amerykański prezydent w komentarzu dla Axiosa.
- Mam nadzieję, że Izrael nie odpowie odwetem. Jeśli Bibi im odpowie, sytuacja będzie się powtarzać jak przez ostatnie 47 lat - a może i przez ostatnie 3000 lat - ocenił.
Prezydent USA zaznaczył, że jest "bardzo blisko" porozumienia z Iranem i nie chce, żeby zostało ono zniweczone przez eskalację.
Izraelska armia grozi odwetem. "Uderzymy z pełną siłą"
Agencja AFP podała, że szef izraelskiej armii zapowiedział uderzenie na Iran "z pełną siłą, gdy tylko otrzyma zielone światło".
- Irański reżim terrorystyczny popełnił poważny błąd, po raz kolejny wybierając drogę terroru - oświadczył z kolei generał brygady Effie Defrin, rzecznik Sił Obronnych Izraela (IDF).
Irańska agencja IRNA poinformowała, że port lotniczy Teheran-Imam Chomejni zawiesił loty do dowołania.
Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi po ataku na Izrael odbył szereg rozmów telefonicznych - jak podał Reuters - m.in. z szefami dyplomacji Turcji, Francji, Kataru, a także dowódcą armii Pakistanu.
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej oświadczył, że atak jest "ostrzeżeniem" przed tym, co obejmie wszystkie cele USA i Izraela w regionie, jeśli agresja wobec Libanu się powtórzy.
Dowództwo Frontu Wewnętrznego Izraela poinformowało, że w poniedziałek szkoły zostaną zamknięte ze względów bezpieczeństwa.
"Po ocenie sytuacji Dowództwo Frontu Wewnętrznego zdecydowało o zmianie instrukcji i objęciu całego kraju ograniczonym poziomem aktywności. Nie wolno prowadzić żadnych działań edukacyjnych" - przekazano.
Wcześniej centralne dowództwo wojskowe Iranu uznało atak na Liban za "przekroczenie czerwonych linii".
- Armia izraelska musi zaprzestać ataków na południowy Liban i przedmieścia, a jeśli rozszerzy ataki na ten region lub odpowie na działania Iranu, poniesie jeszcze bardziej druzgocące i godne pożałowania ciosy - powiedział gen. Ali Abollahi.
Atak na Liban. Izrael uderzył w cele w pobliżu Bejrutu
Premier Izraela Binjamin Netanjahu i minister obrony Israel Kac tłumaczyli, że niedzielny izraelski atak na Liban został wymierzony w kwaterę główną Hezbollahu w południowych przedmieściach Bejrutu. Podkreślili, że to odwet za ostrzelanie izraelskiego terytorium przez terrorystów.
Wpływowy irański polityk, rzecznik parlamentarnej komisji ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa narodowego, Ebrahim Rezaei zapowiedział "zdecydowaną i bolesną odpowiedź" Iranu.
"Spójrzcie dziś wieczorem na niebo nad okupowanym terytorium" - napisał Rezaei w mediach społecznościowych. Mianem okupowanego terytorium irańscy politycy nazywają ziemie kontrolowane przez Izrael.
Napięcia mimo prób porozumienia. Liban pod presją Izraela
Negocjacje w celu zakończenia wojny na Bliskim Wschodzie od dłuższego czasu nie przynoszą istotnych rezultatów.
Trump wielokrotnie groził wznowieniem ataków na Iran, jeśli Teheran nie zgodzi się na warunki umowy pokojowej. W ostatnim wywiadzie dla NBC News prezydent USA powtórzył, że "albo porozumienie, albo ich rozwalę".
W ostatnich tygodniach Trump naciskał na Izrael, aby ograniczył działania wojskowe w Libanie i stworzył warunki do dogadania się z rządem w Teheranie. Podczas rozmowy telefonicznej miał również ostro skrytykować Netanjahu. Po tej rozmowie Izrael zrezygnował z planów nalotu na Bejrut i zaakceptował plan zawieszenia broni z libańskimi władzami.
Źródło: Reuters, Axios, AFP, IRNA















