Rosjanie chcą się ewakuować, zwrócą się do USA i Izraela. "Ostatnia fala"
Rosja zwróci się do USA i Izraela z prośbą o zapewnienie zawieszenia broni w Iranie - poinformowała kremlowska agencja RIA Nowosti. Do wstrzymania ataków ma dojść w czasie ewakuacji kolejnych rosyjskich pracowników z elektrowni jądrowej w Buszehr. Apel Kremla to reakcja m.in. na orędzie Donalda Trumpa. Prezydent USA zapowiedział w nim, że "uderzy bardzo mocno w każdą z irańskich elektrowni".

W skrócie
- Rosja zwróci się do Stanów Zjednoczonych i Izraela o zawieszenie broni na czas ewakuacji rosyjskich pracowników z elektrowni jądrowej Buszehr w Iranie.
- Donald Trump zapowiedział, że Stany Zjednoczone "uderzą bardzo mocno w każdą z irańskich elektrowni", jeśli nie dojdzie do porozumienia z Teheranem.
- Iran odpowiedział na orędzie Trumpa, zapowiadając kontynuację wojny i kolejne niszczycielskie ataki.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Propagandowa rosyjska agencja RIA Nowosti, na którą powołuje się Reuters, poinformowała, że Rosja zwróci się do Stanów Zjednoczonych i Izraela z prośbą o zapewnienie zawieszenia broni na czas ewakuacji kolejnych rosyjskich pracowników z elektrowni jądrowej Buszehr w Iranie.
- O trasach podróży zostaną poinformowane odpowiednie władze w Izraelu i Stanach Zjednoczonych. Wykorzystamy wszelkie kanały, aby domagać się ścisłego przestrzegania zawieszenia broni podczas przemieszczania się konwoju - powiedział szef rosyjskiej Państwowej Korporacji Energii Jądrowej Rosatom, Aleksiej Lichaczow.
Lichaczow dodał, że "ostatnia fala ewakuacji" będzie obejmowała 200 osób. Zaplanowano ją na przyszły tydzień.
Dodajmy, że pracownicy Rosatomu są w Buszehr, ponieważ Rosja zbudowała tam reaktor jądrowy, a obecnie pracuje nad budową kolejnych bloków.
Wojna w Iranie. Trumpa zapowiedział uderzenie w każdą z elektrowni
Przypomnijmy, że w nocy ze środy na czwartek czasu polskiego Donald Trump wygłosił orędzie do narodu, w którym zagroził, że jeśli nie dojdzie do porozumienia z władzami w Teheranie, to "uderzymy bardzo mocno w każdą z irańskich elektrowni, prawdopodobnie jednocześnie".
- Mamy wszystkie karty, oni nie mają żadnych. W ciągu następnych dwóch-trzech tygodni będziemy mocno uderzać w Iran. Powróci do epoki kamienia łupanego - mówił prezydent USA.
Trump zapewnił ponadto, że Stany Zjednoczone realizują założone cele i wygrywają wojnę trwającą na Bliskim Wschodzie. - Przez ostatnie cztery tygodnie nasze siły zbrojne prowadziły szybkie, zdecydowane, miażdżące uderzenia na polu walki. Nigdy w historii wojny wróg nie poniósł tak straszliwych strat w ciągu zaledwie kilku tygodni. Wygrywamy jeszcze bardziej niż kiedykolwiek - stwierdził.
- Nasze cele są proste i jasne: systematycznie niszczymy zdolność reżimu do grożenia Ameryce - dodał prezydent USA, po czym dodał, że cele te "są prawie zrealizowane".
Bliski Wschód. Iran odpowiedział na orędzie Trumpa, zapowiedział kolejne ataki
Na orędzie Donalda Trump zareagowała strona irańska. Rzecznik dowództwa sił zbrojnych Iranu Ebrahim Zolfaqari stwierdził, że "wojna będzie kontynuowana do czasu waszego upokorzenia, pohańbienia, całkowitego i pewnego pożałowania i kapitulacji".
Zolfaqari, cytowany przez agencję Tasnim, ostrzegł ponadto Stany Zjednoczone i Izrael, by oczekiwały "jeszcze bardziej niszczycielskich, dewastujących ataków na szeroką skalę".
Ze względu na pojawiające się groźby ambasada USA w Bagdadzie wezwała amerykańskich obywateli do natychmiastowego opuszczenia Iraku. Pracownicy placówki ostrzegli, że w ciągu najbliższych 24-48 godzin jedna z proirańskich milicji może zaatakować w centrum stolicy.
Źródło: Reuters












