Rosja wzywa ambasadora Izraela "na dywanik". Domagają się śledztwa
Rosyjskie MSZ wezwało ambasadora Izraela po tym, jak na ekipę rosyjskiej telewizji państwowej, kręcącej relację z Libanu, spadła rakieta. Dziennikarze zostali ranni. Moskwa domaga się pełnego dochodzenia i podkreśla, że incydent był poważny. Rzeczniczka resortu dyplomacji Marija Zacharowa domagała się dzień wcześniej reakcji międzynarodowych organizacji.

W skrócie
- Rosyjskie MSZ złożyło protest do ambasadora Izraela w związku z incydentem z udziałem rosyjskich dziennikarzy w Libanie.
- Rosja zażądała przeprowadzenia śledztwa dotyczącego ataku rakietowego, w wyniku którego ranni zostali dziennikarze RT.
- Rzeczniczka rosyjskiego MSZ oświadczyła, że atak na korespondentów RT "nie może zostać uznany za przypadkowy" i oczekuje reakcji organizacji międzynarodowych.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Rosyjskie MSZ wezwało w piątek ambasadora Izraela przebywającego w Rosji i złożyło protest. Jak wyjaśniono, chodzi o czwartkowy incydent z udziałem dziennikarzy rosyjskiej telewizji państwowej. Przedstawiciele mediów prowadzili transmisję w Libanie, gdy nagle tuż obok nich spadła izraelska rakieta. Kreml chce mieć pewność, że nie dojdzie już do takie sytuacji.
Kreml wzywa izraelskiego ambasadora. Rosja domaga się śledztwa
Jednocześnie, jak przekazała kremlowska agencja prasowa TASSS, "izraelski dyplomata Oded Joseph został poinformowany, iż Rosja chce przeprowadzenia śledztwa w sprawie czwartkowego ataku".
Z ambasadorem Izraela rozmawiał w piątek rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Georgij Borisenko. "Podczas rozmowy główną uwagę poświęcono utrzymującej się napiętej sytuacji militarno-politycznej w regionie Bliskiego Wschodu" - poinformowała rosyjska dyplomacja, które komunikat cytuje TASS.
"Strona rosyjska zaprotestowała w związku z ostrzałem ekipy telewizyjnej RT, która została ranna w wyniku ataku rakietowego izraelskich sił powietrznych na południu Libanu. Zauważono, że konieczne jest przeprowadzenie dokładnego dochodzenia w sprawie okoliczności incydentu i zapobieganie takim praktykom w przyszłości" - dodano.
Rosyjscy dziennikarze prowadzili relację. Nagle uderzyła izraelska rakieta
W czwartek Steven Sweeney oraz jego operator Ali Rida nagrywali relację na moście w południowym Libanie. Na nagraniu udostępnionym przez rosyjskie MSZ słychać, jak korespondent stacji RT (dawniej Russia Today) opowiada o atakach rakietowych, gdy nagle rozlega się świst nadlatującego pocisku. Reporter natychmiast rzucił się na ziemię.
Zaledwie kilka metrów dalej doszło do potężnej eksplozji pocisku wystrzelonego przez izraelski samolot bojowy. W wyniku ataku Sweeney i Rida odnieśli obrażenia i zostali przetransportowani do szpitala.
Zdarzenie skomentowała również rzeczniczka rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych Marija Zacharowa. "Pamiętając o setkach dziennikarzy zabitych w Gazie, dzisiejszy izraelski atak na korespondentów RT - Stevena Sweeneya i jego operatora - nie może zostać uznany za przypadkowy" - stwierdziła.
"Oczekujemy reakcji ze strony organizacji międzynarodowych" - podkreśliła na końcu komunikatu.
Źródło: Reuters













