W skrócie
- Rodziny marynarzy służących na USS Abraham Lincoln zgłaszają wyczerpanie i problemy psychiczne załogi, które pogłębia przedłużająca się misja bez ogłoszonego terminu powrotu.
- W artykule opisano przypadki prób skoku za burtę przez marynarzy, a także działania załogi w celu udzielenia pomocy osobom w kryzysie.
- Dowództwo US Navy podkreśla, że na okręcie dostępni są specjaliści oraz prowadzone są działania mające wspierać kondycję psychiczną marynarzy, jednak rodziny wciąż nie otrzymały informacji o końcu misji.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
O niepokojącej sytuacji na pokładzie amerykańskiego lotniskowca USS Abraham Lincoln informuje "Navy Times". Okręt z około 5 tysiącami marynarzy i żołnierzy piechoty morskiej rozpoczął misję 21 listopada. Od ponad ośmiu miesięcy wspiera amerykańskie operacje wojskowe na Bliskim Wschodzie przeciwko Iranowi.
Misja miała zakończyć się w maju, jednak została przedłużona. Do tej pory nie ogłoszono daty powrotu lotniskowca.
Rodziny członków załogi mówią o wyczerpaniu, problemach psychicznych i obawach o bezpieczeństwo swoich bliskich. Pojawiły się również relacje o próbach skoku za burtę.
USS Abraham Lincoln na przedłużonej misji. Marynarz próbował skoczyć za burtę
Annabelle Loma przekazała "Navy Times", że od czasu, gdy jej mąż próbował skoczyć za burtę lotniskowca, rozmawiała z nim zaledwie kilka razy. Mężczyzna pozostaje obecnie pod opieką medyczną.
Według kobiety jej mąż przed zdarzeniem był wielokrotnie przeciążony obowiązkami.
- Jest przestraszony. Myśli, że zostanie dyscyplinarnie zwolniony ze służby i tylko dlatego, że był wypalony, jego 13-letnia kariera zostanie zniszczona. To niesprawiedliwe, to nie jest w porządku. Nie tym powinien się teraz martwić - powiedziała Loma.
Kobieta przekazała, że po zdarzeniu skontaktował się z nią przedstawiciel okrętu, jednak w ostatnich tygodniach nie otrzymała kolejnych informacji.
Kolejny incydent na USS Abraham Lincoln. Marynarza zatrzymano na pokładzie
O innym zdarzeniu opowiedziała Maria Rodriguez, której mąż również służy na słynnym amerykańskim lotniskowcu. Według jej relacji zauważył on podczas pełnienia wachty marynarza przygotowującego się do skoku za burtę.
Mężczyzna zawołał do członka załogi, a następnie podbiegł i chwycił go za ręce. Dzięki szybkiej reakcji kolegów marynarz nie wpadł do wody. Po chwili na pomoc przybiegło trzech kolejnych członków załogi.
- Powiedział, że nigdy w życiu nie czuł takiej adrenaliny i był po prostu ogromnie wdzięczny, że zdążył do niego dotrzeć i go powstrzymać - relacjonowała Rodriguez.
O podobnym incydencie informował również "Stars and Stripes". Według gazety marynarze pełniący wachtę powstrzymali członka załogi przed skokiem za burtę, a o zdarzeniu poinformowano załogę.
Marynarka Wojenna USA nie podała dokładnej liczby osób, które podczas obecnej misji próbowały skoczyć za burtę lub dopuściły się innych zachowań związanych z samokaleczeniem.
Rodziny marynarzy USS Abraham Lincoln alarmują. "Słyszymy was"
W ubiegłym tygodniu ponad 200 członków rodzin wojskowych uczestniczyło w spotkaniu w San Diego z pełniącym obowiązki sekretarza marynarki Hung Cao.
Podczas późniejszego spotkania online rodziny poruszały kwestie zdrowia psychicznego marynarzy, ich wyczerpania oraz bezpieczeństwa.
Wiceadmirał Joseph Cahill, dowódca sił nawodnych US Navy, przyznał, że przedłużająca się misja wpływa zarówno na wojskowych, jak i ich bliskich.
- Słyszymy was bardzo wyraźnie, jeśli chodzi o wpływ tej sytuacji na rodziny, członków służby i naszą długoterminową zdolność do utrzymania naszych sił w dobrej kondycji - powiedział.
US Navy zapewnia, że dowództwo USS Abraham Lincoln na bieżąco ocenia stan psychiczny załogi, a marynarze mają dostęp do specjalistów od zdrowia psychicznego, kapelanów oraz personelu medycznego.
Ponad osiem miesięcy na morzu. Nie wiadomo, kiedy USS Abraham Lincoln zakończy misję
Rodziny podkreślają, że dodatkowym obciążeniem jest brak informacji o zakończeniu misji.
Shelby Sanders, której matka służy na lotniskowcu, powiedziała, że przez ostatnich osiem miesięcy kontakt z nią był utrudniony. Kiedy udaje im się wymienić wiadomości, zauważa, że matka źle znosi sytuację.
- Nie wiem, jak mam się cieszyć rozpoczęciem ostatniej klasy szkoły średniej, kiedy mojej mamy tutaj nie ma. Czy wróci przed balem? Moimi urodzinami? Bożym Narodzeniem? Nie mam pojęcia i tylko o tym myślę - powiedziała.
Manuel Guevara, którego syn służy na USS Abraham Lincoln, również mówi o jego wyczerpaniu i obniżonym nastroju.
- Nie chcę martwić się, że okoliczności tej misji okażą się silniejsze od mojego syna i że nie wróci do domu - powiedział.
US Navy przygotowuje grupę uderzeniową lotniskowca USS Theodore Roosevelt do zastąpienia USS Abrahama Lincolna. Rodzinom nie przekazano jednak konkretnego terminu. Według przedstawicieli marynarki wynika to ze względów bezpieczeństwa operacyjnego.
Źródło: "Navy Times"
















