Poruszenie po nowej propozycji pokoju. Iran zakpił z pozycji USA
Wiceminister obrony Iranu stwierdził, że Stany Zjednoczone nie są już w pozycji do "dyktowania polityki" innym krajom. - Jesteśmy gotowi podzielić się doświadczeniami z klęski Ameryki z członkami Szanghajskiej Organizacji Współpracy - dodał Reza Talaei-Nik, wskazując na przewagę Teheranu. Według mediów strona irańska przedstawiła nowe warunki pokoju, które nie spodobały się Trumpowi.

W skrócie
- Iran utrzymuje blokadę cieśniny Ormuz, co wpływa na globalne rynki energii.
- Wiceminister obrony Iranu Reza Talaei-Nik stwierdził, że Stany Zjednoczone nie są już w pozycji, by dyktować politykę innym krajom, i Iran przekazał nową propozycję pokoju dotyczącą otwarcia cieśniny Ormuz przed negocjacjami nuklearnymi.
- Iran zaoferował podzielenie się doświadczeniami z "klęski Ameryki" z członkami Szanghajskiej Organizacji Współpracy, prowadząc rozmowy m.in. z przedstawicielami Rosji i Białorusi.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Iran utrzymuje blokadę cieśniny Ormuz - kluczowy szlak wodny na Bliskim Wschodzie - powodując wstrząsy na globalnych rynkach energii. Przywrócenie swobodnego ruchu na tym odcinku Morza Arabskiego stało się kluczowym punktem negocjacji w celu zakończenia wojny wywołanej atakiem USA i Izraela na Teheran.
Iran umniejsza zdolnościom USA. "Nie są w pozycji, by dyktować politykę"
- Stany Zjednoczone nie są już w pozycji, by dyktować swoją politykę niepodległym państwom - cytują irańskiego wiceministra obrony Rezę Talaei-Nika media państwowe. Urzędnik miał stwierdzić, że Waszyngton w końcu "zrozumie, że musi porzucić swoje nielegalne i irracjonalne żądania".
Mimo trwającego zawieszenia broni między Iranem a Stanami Zjednoczonymi i Izraelem stronom nie udało się dojść do porozumienia w kwestii zakończenia wojny. Z ustaleń "The Wall Street Journal" wynika, że Teheran przedstawił Waszyngtonowi nową propozycję pokoju: najpierw otwarcie cieśniny Ormuz, potem negocjacje dotyczące zasobów nuklearnych.
Źródła "WSJ" twierdzą, że prezydent USA Donald Trump w poniedziałek rano rozmawiał o ofercie ze swoimi doradcami, ale nie był przekonany. Trump wątpi, że Iran zgodzi się na oddanie wzbogaconego uranu, czego domagają się Stany Zjednoczone.
"Doświadczenia z klęski Ameryki". Iran zwrócił się do sojuszników
Reza Talaei-Nik oświadczył również we wtorek, że Iran jest gotów podzielić się swoimi zdolnościami obronnymi z "niepodległymi krajami, zwłaszcza członkami Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SzOW)". - Doświadczeniami z klęski Ameryki - sprecyzował podczas spotkania liderów tej organizacji w Biszkek, stolicy Kirgistanu.
Jak informuje agencja Reutera, irański urzędnik w ostatnich czasie rozmawiał m.in. z przedstawicielami wojsk Rosji i Białorusi. Zarówno Moskwa i Mińsk podkreśliły wolę współpracy z Teheranem. Obok tych krajów członkami w SzOW są także m.in. Chiny, Indie i Pakistan.
Doświadczenie irańskich sił, zdobyte podczas wojny na Bliskim Wschodzie, dotyczy przede wszystkim walki powietrznej z wykorzystaniem dronów i rakiet do ich zwalczania. Od końca lutego do początku kwietnia Iran wystrzeliwał pociski wymierzone w amerykańskie bazy w regionie oraz izraelskie jednostki.
Źródła: Reuters, AFP












