Pierwsze statki w cieśninie Ormuz. Szlakiem przepłynęły dwie jednostki
Dwa statki przepłynęły cieśniną Ormuz od momentu ogłoszenia zawieszenia broni przez USA i Iran - przekazała agencja AFP, powołując się na dane monitora morskiego Marine Traffic. Z dostępnych informacji wynika, że jednostki płynęły pod banderami Grecji i Liberii. Jak poinformował szef MSZ Iranu Abbas Aragczi ponowny ruch cieśniną możliwy jest "dzięki koordynacji z irańskimi siłami zbrojnymi".

W skrócie
- Dwa statki, pod banderami Grecji i Liberii, przepłynęły przez cieśninę Ormuz po ogłoszeniu zawieszenia broni przez USA i Iran.
- Zawieszenie broni zostało uzgodnione na dwa tygodnie, a przepłynięcie cieśniny jest możliwe "dzięki koordynacji z irańskimi siłami zbrojnymi".
- Donald Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone oraz Iran przyjęły 10-punktowy plan pokojowy.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Monitor morski Marine Traffic poinformował w środę, że od momentu, gdy Iran zgodził się na ponowne otwarcie cieśniny Ormuz w ramach porozumienia o zawieszeniu broni, przez wspomniany szlak morski przepłynęły dwa statki.
"Należący do Grecji masowiec NJ Earth przepłynął przez cieśninę o 08:44 (10:44 czasu polskiego - przy. red.) natomiast płynący pod banderą Liberii statek Daytona Beach przepłynął wcześniej o 06:59 (8:59 czasu polskiego - przy. red.), krótko po wypłynięciu z Bandar Abbas" - poinformował Marine Traffic na platformie X.
Cieśnina Ormuz. Jej przepłynięcie będzie możliwe "dzięki koordynacji z irańskimi siłami zbrojnymi"
Przypomnijmy, że Stany Zjednoczone i Iran uzgodniły w nocy z wtorku na środę dwutygodniowe zawieszenie broni, w trakcie którego przepłynięcie przez cieśninę Ormuz "będzie możliwe dzięki koordynacji z irańskimi siłami zbrojnymi". Poinformował o tym minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi.
Z kolei Donald Trump poinformował za pośrednictwem swojego konta na platformie Truth Social, że Stany Zjednoczone podjęły decyzję o przyjęciu propozycji.
"Opierając się na rozmowach z premierem Shehbazem Sharifem oraz feldmarszałkiem Asimem Munirem z Pakistanu, w których poprosili mnie o powstrzymanie niszczycielskiej siły wysyłanej dziś wieczorem do Iranu - oraz pod warunkiem zgody Republiki Islamskiej Iranu na całkowite, natychmiastowe i bezpieczne otwarcie cieśniny Ormuz - zgadzam się na zawieszenie bombardowań i ataków na Iran na okres dwóch tygodni" - pisał Trump.
"Powodem tej decyzji jest fakt, że zrealizowaliśmy już, a nawet przekroczyliśmy wszystkie cele militarne i jesteśmy bardzo blisko definitywnego porozumienia dotyczącego długoterminowego pokoju z Iranem oraz pokoju na Bliskim Wschodzie" - podkreślał.
Rozejm na Bliskim Wschodzie. Trump: To wielki dzień dla pokoju na świecie
Prezydent USA zapewniał przy tym, że to "wielki dzień dla pokoju na świecie" oraz "całkowite zwycięstwo" Stanów Zjednoczonych. Ponadto potwierdził, że jego administracja otrzymała "zarys 10-punktowego planu pokojowego". "Uważamy, że jest to realna podstawa do negocjacji" - zaznaczył.
Dodajmy, że z doniesień "New York Timesa" wynikało, że zawieszenie broni zatwierdził nowy najwyższy przywódca polityczno-religijny kraju, ajatollah Modżtaba Chamenei. Propozycja miała zostać przyjęta m.in. pod wpływem Chin, które miały interweniować w tej sprawie "w ostatniej chwili".
Reuters poinformował jednak, że Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego Iranu zapewniła, że "trzyma palec na spuście, a jeśli wróg popełni najmniejszy błąd, odpowiemy na to z pełną siłą". Sam Iran podkreśla, że Teheran odniósł "wielkie zwycięstwo" i zmusił USA do przyjęcia 10-punktowego planu.
Źródło: AFP











