W skrócie
- Taybeh, ostatnia chrześcijańska wioska w Palestynie, została ogłoszona zamkniętą strefą wojskową przez izraelską armię ze względu na wzrost ataków osadników.
- Mieszkańcy i duchowni opisują codzienne wtargnięcia, niszczenie własności, ograniczenia w poruszaniu się oraz pogorszenie sytuacji ekonomicznej po wprowadzeniu restrykcji.
- Raport ONZ wskazuje na bezpośrednie zaangażowanie władz Izraela w ataki osadników oraz atmosferę bezkarności.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Taybeh położone na wschód od Ramallah na Zachodnim Brzegu w Biblii znane jest pod nazwą Efraim. To tam w pewnym momencie schronienie mieli znaleźć Jezus i jego apostołowie. Na terenie wioski znajduje się kościół św. Jerzego z V wieku. Dziś wioska jest obiektem regularnych ataków i prowokacji organizowanych przez izraelskich osadników.
Z relacji o. Bashara Fawadleha, proboszcza kościoła Chrystusa Odkupiciela, agresorzy m.in. siłą zajmują prywatne posesje, podpalają tereny w pobliżu wioski i przeszkadzają w tłumieniu ognia.
- Niemal każdego dnia mamy do czynienia z wtargnięciami i atakami na prywatne posesje, niszczeniem ziem uprawnych, zamykaniem dróg i ograniczeniami w poruszaniu się; z nieustanną presją wywieraną na ludność - mówił kapłan w rozmowie z Vatican News, określając sytuację jako "dramatyczną".
W reakcji na ataki izraelska armia zdecydowała się w niedzielę na "zamknięcie wioski". Wojskowi zapewniali, że przekształcenie Taybeh w zamkniętą strefę wojskową ma na celu ochronę miejscowej ludności. Ograniczenia mają dotyczyć wyłącznie Izraelczyków i obcokrajowców.
"Po otrzymaniu jakiegokolwiek zgłoszenia o naruszeniu rozkazu, żołnierze Sił Obronnych Izraela są wysyłani w tamten rejon, aby rozproszyć zgromadzenia i zatrzymać podejrzanych, w celu ochrony mieszkańców regionu i utrzymania porządku" - zapewniła armia w komunikacie.
Taybeh atakowane przez osadników. Wojsko zamyka wioskę
W rozmowie z "The Telegraph" o. Fawadleh podkreśla, że jeśli zasady będą ściśle egzekwowane przez wojsko i uniemożliwi to akcje osadników to decyzja może okazać się "pozytywnym krokiem". Jednak kluczowe okażą się najbliższe dni i tygodnie.
"The Telegraph" zauważa, że w przeszłości wydawano podobne rozkazy, by uniemożliwić śledzenie sytuacji przez niezależnych dziennikarzy i obserwatorów. "Wówczas Siły Obronne Izraela i izraelska policja nie usuwały osadników ani nie demontowały ich wznoszonych przez nich umocnień" - wskazał brytyjski dziennik.
Z kolei burmistrz wioski Sulejman Khoury twierdzi, że ograniczenie dostępu dla turystów jedynie pogorszy sytuację ekonomiczną mieszkańców.
Zaledwie trzy dni po "zamknięciu" wioski doszło do próby wtargnięcia osadników do Taybeh. Z relacji ambasady Autonomii Palestyńskiej na Cyprze, która opublikowała nagranie z miejsca zdarzenia, wynika, że odpierać atak pomagali mieszkańcy innych wiosek.
"Historyczna społeczność chrześcijańska jest zagrożona. Sama obecność Palestyńczyków na ich ziemi jest zagrożona. Milczenie w obliczu przemocy staje się współudziałem. Chrońmy Tajbeh. Chrońmy cywilów" - apelowali dyplomaci.
ONZ jasno o władzach Izraela. "W atmosferze bezkarności"
W czerwcowym raporcie ONZ, przygotowanym przez Komisję Śledczą ds. Okupowanych Terytoriów wykazano, że władze Izraela są bezpośrednio zaangażowane w ataki osadników. Siły bezpieczeństwa mają zapewniać im ochronę przy konfrontacjach z cywilami.
"Władze Izraela umożliwiły ataki osadników poprzez wsparcie finansowe i wojskowe, w atmosferze bezkarności, którą promowały organy sądowe i ścigania" - informowano.
Ustalenia komisji odrzuciła izraelska misja w Genewie, twierdząc, że "zarzuty są bezpodstawne". Dyplomaci dodawali, że władze Izraela, w tym prezydent i premier "wielokrotnie potępiały przemoc wobec Palestyńczyków". Z kolei armia Izraela twierdziła, że wszelkie domniemane niewłaściwe postępowanie izraelskich żołnierzy jest "dokładnie badane". Organizacje praw człowieka zarówno z Izraela, jak i Palestyny kontrowały, że wszczynane "śledztwa" rzadko kończą się ukaraniem winnych.
"Na Zachodnim Brzegu i w Jerozolimie mieszka około 50 000 palestyńskich chrześcijan, członków społeczności religijnej, sięgającej starożytności. W regionie znajduje się wiele najważniejszych świętych miejsc dla tej religii" - podsumowuje Reuters.
Źródło: Reuters, Vatican News, The Telegraph














