Ogłosili rozejm, błyskawiczny obrót spraw. Izrael przypuścił uderzenie
Izrael przeprowadził naloty na południowy Liban i zagroził kolejnymi uderzeniami na Bejrut mimo ogłoszenia nowego zawieszenia broni. - Na obecnym etapie armia będzie kontynuować działania ogniowe i lądowe - zapowiedział izraelski minister obrony Israel Katz. Na skutek ran odniesionych w ataku rakietowym zginął żołnierz sił pokojowych ONZ.

W skrócie
- Serbski żołnierz sił pokojowych ONZ zmarł w wyniku obrażeń odniesionych podczas ataku rakietowego na bazę ONZ w południowym Libanie.
- Izrael przeprowadził naloty na południowy Liban i zapowiedział kontynuację działań wojskowych mimo uzgodnienia warunkowego zawieszenia broni.
- W wyniku izraelskich nalotów w Strefie Gazy zginęło co najmniej osiem osób, a piętnaście zostało rannych.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Serbski resort potwierdził w czwartek, że żołnierz sił pokojowych ONZ, który zginął w południowym Libanie, był obywatelem tego kraju, dodając, że zmarł on w wyniku obrażeń odniesionych podczas ataku rakietowego na bazę ONZ.
"Starszy sierżant Milovan Jovanovic otrzymał doraźną pomoc medyczną w szpitalu na terenie bazy po odniesieniu ran, a następnie został przetransportowany śmigłowcem do Uniwersyteckiego Centrum Medycznego w Bejrucie, gdzie zmarł" - podano w oświadczeniu.
W czwartek Izrael przeprowadził naloty na południowy Liban i zagroził nowymi atakami na Bejrut mimo ogłoszenia kilka godzin wcześniej, że Izrael i Liban uzgodniły wprowadzenie warunkowego zawieszenia broni.
Tymczasem prezydent Libanu Joseph Aou przekazał dziennikarzom w czwartek, że "rozejm w walkach z Izraelem, wynegocjowany w nocy ze środy na czwartek przy mediacji USA, może wejść dopiero w życie w ciągu 24 godzin, gdy zaaprobują go wszystkie strony umowy".
W środę w Waszyngtonie odbyła się czwarta runda rozmów między wysłannikami Izraela i Libanu, podczas której uzgodniono wprowadzenie zawieszenia broni pod warunkiem, że wspierana przez Iran bojówka Hezbollah zaprzestanie ataków.
Jednak Hezbollah, który odrzuca bezpośrednie rozmowy między Izraelem a Libanem, nie skomentował tego oświadczenia, a izraelski minister obrony Israel Katz powiedział, że operacje wojskowe w południowym Libanie będą kontynuowane.
Hezbollah wciągnął Liban w szerszą wojnę na Bliskim Wschodzie, aby pomścić zabójstwo najwyższego przywódcy Iranu w wyniku amerykańsko-izraelskich ataków z 28 lutego i obiecał kontynuować walkę pomimo nacisków ze strony libańskiego rządu, aby go rozbroić.
Podziel się opinią na temat odsłuchu artykułów w portalu Interia. Kliknij, aby przejść do ankiety.
Bliski Wschód. Izrael zapowiada "działania ogniowe i lądowe" w Libanie
Pomimo porozumienia w Waszyngtonie Katz powiedział, że siły izraelskie zachowały "swobodę działania, przy wsparciu amerykańskim, aby uderzyć w Bejrucie w odpowiedzi na ostrzał izraelskich społeczności i terytorium".
- Na obecnym etapie armia będzie kontynuować działania ogniowe i lądowe, pozostając w strefie bezpieczeństwa w Libanie aż do Żółtej Linii - w tym w rejonie Beaufort - i bez powrotu ludności, jednocześnie kontynuując likwidację infrastruktury terrorystycznej na terenie - powiedział.
Rozejm z 17 kwietnia miał na celu wstrzymanie walk i był kilkakrotnie przedłużany, ale nie był przestrzegany, a obie strony uzasadniały swoje ciągłe ataki rzekomymi naruszeniami ze strony przeciwnika.
Libańska państwowa agencja informacyjna NNA poinformowała w czwartek o atakach wzdłuż dróg w kilku miejscach na południu kraju. Jeden z nich sięgnął samochodu, w którym przebywała para z córką. Rodzina została ranna.
Skrajnie prawicowy minister bezpieczeństwa narodowego Izraela Itamar Ben-Gwir nazwał wynegocjowany przy mediacji Waszyngtonu rozejm "poważnym błędem". Zawieszenie broni jest "złudzeniem doradców, którzy nakłaniają premiera (Izraela Binjamina Netanjahu) do podejmowania złych decyzji" - napisał w czwartek na portalu X.
Strefa Gazy. Co najmniej osiem osób nie żyje po ataku Izraela
W czwartek izraelskie ataki sparaliżowały także Strefę Gazy, powodując śmierć co najmniej ośmiu osób - poinformował agencję AFP rzecznik agencji obrony cywilnej na terytoriach palestyńskich. Dodał, że szpital Al-Shifa w mieście Gaza poinformował również o 15 osobach rannych w wyniku nalotów.
Pomimo technicznie obowiązującego od października rozejmu codzienna przemoc wstrząsa Strefą Gazy, której ponad połowa znajduje się pod kontrolą wojskową Izraela, co stanowi naruszenie warunków zawieszenia broni.
Źródło: AFP











