Odwet Iranu. W Izraelu rozbrzmiały syreny
Z Iranu w kierunku Izraela wystrzelone zostały rakiety. Wcześniej irański urzędnik zapowiedział "miażdżący" odwet, po tym jak w sobotę rano siły Izraela i USA zbombardowały cele w Teheranie i kilku innych miejscach w Iranie. W Izraelu zamknięte są szkoły i miejsca pracy oraz zakazane jest organizowanie zgromadzeń, w części kraju rozbrzmiały również syreny. Z kolei ambasada USA w Omanie nakazała swoim pracownikom udanie się do schronu w związku z możliwym irańskim atakiem.

Iran szykuje się do odwetu, będzie on miażdżący - przekazał irański urzędnik w rozmowie z agencją Reutera i dodał, że "wszystkie bazy USA w regionie są w zasięgu Iranu". Irańska telewizja państwowa określiła sobotni atak jako "agresja powietrzna syjonistycznego reżimu".
Niedługo później izraelska armia poinformowała, że z Iranu w kierunku Izraela wystrzelone zostały rakiety. W związku z tym w północnej części kraju rozbrzmiały syreny, a armia wzywa obywateli, aby udali się do schronów.
"Izraelskie siły zbrojne wykryły rakiety wystrzelone z Iranu w kierunku Izraela. Systemy obronne przechwytują zagrożenie. W ciągu ostatnich kilku minut Dowództwo Frontu Wewnętrznego wysłało ostrzeżenie bezpośrednio na telefony komórkowe w odpowiednich obszarach" - przekazała armia. "Izrael ma prawo do obrony" - dodano.
"Pierwsza fala zakrojonych na szeroką skalę ataków rakietowych i dronowych się rozpoczęła" - przekazał w komunikacie Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej.
Bliski Wschód w ogniu. W wielu krajach słychać eksplozje i syreny alarmowe
Agencja AFP informuje, że w Jerozolimie słychać eksplozje. Wybuchy mają mieć miejsce również w Manamie w Bahrajnie. Świadkowie, na których powołuje się Reuters twierdzą, że nad bazą amerykańskiej marynarki wojennej w Juffair w Bahrajnie unoszą się kłęby dymu. Władze Bahrajnu potwierdziły, że doszło do ataku na ich terytorium, a irańskie rakiety trafiły w amerykańską bazę.
Do wybuchu doszło również w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich - Abu Zabi - podają Reuters oraz AFP. Niedługo później eksplozje słychać było także w Kuwejcie, stolicy Arabii Saudyjskiej - Rijadzie, Dubaju oraz niedaleko stolicy Kataru - Dohy. Władze Kataru informowały wcześniej o przechwyceniu irańskich rakiet za pomocą amerykańskich pocisków Patriot.
Syreny alarmowe rozbrzmiały również w stolicy Jordanii Ammanie, a także w pobliżu amerykańskiej bazy wojskowej w Katarze.
Izrael i USA gotowe na odwet
Izraelska armia ogłosił, że w sobotę zakazane jest organizowanie jakichkolwiek zgromadzeń w kraju, zamknięte są także szkoły i miejsca pracy "z wyjątkiem takich, gdzie pracownicy są niezbędni" w związku z ryzykiem ataku rakietowego ze strony Iranu. Stan wyjątkowy ma trwać do poniedziałku wieczorem. Zamknięta została również przestrzeń powietrzna nad całym krajem.
Ataków ze strony Iranu obawiają się również Stany Zjednoczone. Amerykańskie ambasady w Jerozolimie, Katarze, Jordanii, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Bahrajnie nakazały swoim pracownikom zejście do schronów.








