Niespokojnie na Bliskim Wschodzie. W Izraelu zawyły syreny alarmowe
Syreny alarmowe rozbrzmiały w wielu rejonach Izraela, w tym w Tel Awiwie i nadmorskim mieście Aszdod. Alarm uruchomiono po tym, jak z Libanu wystrzelono rakiety. Wcześniej Hezbollah wstrzymał swoje ataki, jednak Izrael kontynuował ostrzał, zabijając w środę ponad 300 osób.

W skrócie
- Syreny alarmowe uruchomiono w różnych regionach Izraela, w tym w Tel Awiwie i Aszdod, po wystrzeleniu rakiet z Libanu.
- W czwartek Izrael i Hezbollah kontynuowały wymianę ataków, zakłócając dwutygodniowy rozejm uzgodniony przez Stany Zjednoczone i Iran.
- Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas wezwała do natychmiastowego zaprzestania działań wojennych w Libanie i przestrzegania porozumienia o zawieszeniu broni.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W czwartek Izrael i proirański Hezbollah kontynuowały wzajemne ataki, podważając tym samym dwutygodniowy rozejm uzgodniony między Stanami Zjednoczonymi a Iranem w nocy z wtorku na środę. Nie było informacji o ofiarach.
Bliski Wschód. Wzajemne ataki Izraela i Libanu
Jak pisze Reuters, w środę w wyniku ataków Izraela na Liban zginęło ponad 300 osób. Była to najbardziej intensywna fala izraelskich nalotów na Liban, odkąd Hezbollah na początku marca włączył się w wojnę USA i Izraela z Iranem.
Premier Izraela Binjamin Netanjahu poinformował w czwartek, że wydał polecenie rozpoczęcia "tak szybko jak to możliwe" rozmów pokojowych z Libanem, które obejmowałyby przede wszystkim rozbrojenie Hezbollahu. Według NBC News na rozpoczęcie negocjacji nalegał prezydent USA Donald Trump.
"W związku z wielokrotnymi prośbami Libanu o rozpoczęcie bezpośrednich negocjacji z Izraelem, poleciłem wczoraj rządowi rozpoczęcie tak szybko, jak to możliwe, bezpośrednich negocjacji z Libanem" - oświadczył premier Izraela.
Zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie. Kallas wzywa do przestrzegania porozumienia
Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas wezwała w czwartek wieczorem do natychmiastowego zaprzestania działań wojennych w Libanie i wezwała wszystkie strony do przestrzegania porozumienia o zawieszeniu broni zawartego przez USA i Iran.
W czwartek wiceprezydent USA J.D. Vance powiedział w rozmowie z dziennikarzami, że zawarte zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie nie dotyczy Libanu.
- Myślę, że wynika to ze szczerego nieporozumienia. Myślę, że Irańczycy myśleli, że zawieszenie broni obejmuje Liban, a tak nie było. Nigdy nie złożyliśmy takiej obietnicy, nigdy nie wskazaliśmy, że tak będzie - mówił.












