Minister obrony Izraela zabrał głos. "Oś zła poniosła śmiertelny cios"
Chamenei został pokonany, sprawiedliwość została wymierzona - stwierdził w niedzielę rano izraelski minister obrony Israel Kac. Pogratulował również premierowi Binjaminowi Netanjahu i armii oraz zapowiedział dalsze prowadzenie działań wymierzonych w Iran.

W skrócie
- Minister obrony Izraela Israel Kac ogłosił, że Chamenei został pokonany w pierwszym etapie operacji 'Ryk Lwa', a sprawiedliwość została wymierzona.
- Według oficjalnych informacji przywódca Iranu Ali Chamenei został zabity podczas ataku na jego pałac, w kraju ogłoszono 40-dniową żałobę narodową.
- Iran przeprowadził odwetowe ataki na cele w Izraelu, amerykańskie bazy oraz infrastrukturę w Iraku, Bahrajnie, Kuwejcie, Katarze i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
"Chamenei został pokonany w pierwszym etapie operacji 'Ryk Lwa', podobnie jak inni wysocy rangą członkowie irańskiej organizacji terrorystycznej. Kto działał na rzecz zniszczenia Izraela - został zniszczony. Sprawiedliwość została wymierzona, a oś zła poniosła śmiertelny cios" - napisał Kac na platformie X.
"Gratulacje dla premiera Benjamina Netanjahu za przywództwo i determinację oraz dla Sił Obronnych Izraela za znakomitą realizację zadania. Będziemy nadal działać z pełną mocą w celu ochrony państwa Izrael" - dodał.
Atak na Iran. Ali Chamenei nie żyje
W sobotę rano Izrael i USA rozpoczęły ataki na Iran, w ramach których zbombardowano wiele celów w całym kraju, w tym również w Teherenie. Jednym z nich był pałac należący do przywódcy kraju Aliego Chameneia.
Izrael i USA sugerowały, że irański przywódca mógł zginąć w ataku, jednak Teheran zaprzeczał twierdząc, że Chamenei jest cały i zdrowy. Wieczorem władze potwierdziły jednak oficjalnie, że przywódca został zabity w swoim biurze, wraz z członkami swojej rodziny. W związku z tym w kraju ogłoszono 40-dniową żałobę narodową.
W okresie przejściowym po śmierci Chameneia krajem rządzić będą wspólnie prezydent Masud Pezeszkian, przewodniczący wymiaru sprawiedliwości i prawnik z Rady Strażników.
Bliski Wschód. Eksplozje w wielu krajach
Po tym jak w sobotę rano USA i Izrael zbombardowały wspólnie wiele celów w Iranie, Teheran rozpoczął odwet. Celem irańskich dronów i pocisków zostały przede wszystkim Izrael oraz bazy amerykańskie w regionie.
W związku z tym Iran uderzył na terenie wielu państw Bliskiego Wschodu w tym m.in. Iraku, Bahrajnu, Kuwejtu, Kataru czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W Kuwejcie i Dubaju uszkodzone zostały lotniska. Z kolei w Bahrajnie trafiono w amerykańską bazę oraz w wieżowiec w centrum Manamy - stolicy kraju. W Dubaju uszkodzony został również jeden z hoteli.
Iran zapowiada kolejne ataki, twierdząc, że uderzy "mocniej, niż kiedykolwiek". Na groźby te zareagował prezydent USA Donald Trump, który ostrzegł Iran. "Lepiej, żeby tego nie robili, bo inaczej uderzymy w nich z siłą, jakiej nigdy wcześniej nie widziano!" - przekazał w mediach społecznościowych.











