Macron zwołał nadzwyczajne posiedzenie w Paryżu. Chodzi o sytuację w Iranie
Emmanuel Macron zwołał kolejne posiedzenie rady obrony i bezpieczeństwa narodowego w sprawie sytuacji w Iranie - przekazał Pałac Elizejski. Głos w sprawie wydarzeń na Bliskim Wschodzie zabrała także rzeczniczka francuskiego rządu. Maud Bregeon poinformowała, że jej kraj może przyjąć z zadowoleniem jedynie informację o śmierci najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneia.

W skrócie
- Emmanuel Macron zwołał posiedzenie rady obrony i bezpieczeństwa narodowego w związku z sytuacją w Iranie.
- Francja, Wielka Brytania i Niemcy wezwały do negocjacji między Waszyngtonem a Teheranem.
- Izrael poinformował o zabiciu ajatollaha Alego Chameneia podczas ataków na Iran.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Emmanuel Macron zwołał na niedzielę wieczorem kolejne posiedzenie rady obrony i bezpieczeństwa narodowego. Jak przekazał Pałac Elizejski, spotkanie, które ma się odbyć o godzinie 19, będzie dotyczyć sytuacji w Iranie i na Bliskim Wschodzie.
Po wcześniejszej sobotniej naradzie Emmanuel Macron powiedział, że Francja nie została uprzedzona i nie brała udziału w amerykańsko-izraelskich atakach na Iran.
Iran. Emmanuel Macron: Sytuacji nie da się rozwiązać atakami
Prezydent Francji ocenił, że należy podjąć działania, aby rolę mogła odegrać dyplomacja. Podkreślił przy tym, że kwestie związane z irańskim programem nuklearnym i rakiet balistycznych oraz destabilizującymi działaniami Iranu w regionie nie da się rozwiązać atakami.
Francja wydała też w sobotę wspólne oświadczenie z Wielką Brytanią i Niemcami, w którym trzy kraje wezwały do negocjacji między Waszyngtonem i Teheranem.
Z kolei rzeczniczka rządu Francji Maud Bregeon oświadczyła w niedzielę, że Paryż może jedynie przyjąć z zadowoleniem śmierć najwyższego przywódcy duchowo-politycznego Iranu, ajatollaha Alego Chameneia w bombardowaniach amerykańsko-izraelskich. Rzeczniczka określiła go jako "krwawego dyktatora".
- Ajatollah Chamenei był krwawym dyktatorem, który (...) był odpowiedzialny ostatnio za śmierć tysięcy cywilów w swoim kraju i w regionie - powiedziała rzeczniczka, komentując śmierć Chameneia. Oceniła, że teraz naród irański powinien decydować o swoim losie.
Iran - USA. Zdaniem rzeczniczki francuskiego rządu nie można przewidzieć skutków operacji
Maud Bregeon zauważyła, że nie można obecnie przewidzieć skutków operacji amerykańsko-izraelskiej wobec Iranu, w tym dla stabilności regionu.
Rzeczniczka francuskiego rządu poproszona o odniesienie się do faktu, że prezydent Emmanuel Macron nie skomentował dotąd śmierci Chameneia, podkreśliła, że sytuacja w regionie jest bardzo złożona i niepewna, wymaga też czasu na konsultacje z partnerami.
Bregeon dodała, że Macron konsultował się w sobotę z partnerami Francji w regionie. Ponadto zaznaczyła, że Francja jest gotowa ewakuować swoich obywateli z Bliskiego Wschodu, w tym z Iranu i krajów sąsiednich, gdy sytuacja na to pozwoli.
Przypomnijmy, że armia izraelska oznajmiła w niedzielę, że od rozpoczęcia w sobotę ataków na Iran wspólnie ze Stanami Zjednoczonymi zabiła 40 wysokich rangą przedstawicieli władz Iranu, w tym najwyższego przywódcę duchowo-politycznego tego kraju, ajatollaha Alego Chameneia.
Izrael ponadto przekazał, że jego wojsko zniszczyło około połowy irańskich zapasów rakiet. Minister obrony Israel Kac zapowiedział, że ataki na Iran będą kontynuowanie "tak długo, jak to będzie konieczne".












