"Kończy się powściągliwość" Iranu. Odwet może wyjść poza region
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ostrzegł, że "kończy się jego powściągliwość", zapowiadając możliwe ataki na siły USA i infrastrukturę ich sojuszników. Organizacja zagroziła też długotrwałymi zakłóceniami dostaw ropy i gazu oraz podkreśliła, że jeśli Waszyngton przekroczy "czerwone linie", odpowiedź wykraczać będzie poza region.

W skrócie
- Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zapowiedział możliwość ataków na siły USA oraz infrastrukturę ich sojuszników, a także długotrwałe zakłócenia dostaw ropy i gazu.
- W komunikacie Korpus zaznaczył, że jeśli Stany Zjednoczone przekroczą 'czerwone linie', odpowiedź Iranu może wykraczać poza region.
- Półoficjalna agencja Mehr przekazała, że na wyspie Chark w Zatoce Perskiej dochodzi do eksplozji, lecz nie wiadomo, jakie cele są tam atakowane ani kto za nimi stoi.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ostrzegł państwa regionu Zatoki Perskiej, że "kończy się jej powściągliwość". W wydanym komunikacie armia zapowiedziała możliwość ataków na siły USA oraz infrastrukturę ich sojuszników.
Jak podkreślono, działania Teheranu mogą objąć nie tylko cele militarne, ale także kluczowe obiekty energetyczne. Irańscy wojskowi zagrozili przy tym długotrwałymi zakłóceniami dostaw ropy i gazu.
Korpus zaznaczył również, że w przypadku przekroczenia przez Stany Zjednoczone "czerwonych linii", odpowiedź Iranu wykraczać będzie poza region.
Media: Wybuchy na wyspie Chark. Kluczowy punkt eksportu ropy
Równolegle do tych doniesień półoficjalna irańska agencja Mehr, cytowana przez dpa, podała, że atakowana jest wyspa Chark w Zatoce Perskiej, gdzie słychać eksplozje. Przez położoną u południowo-zachodnich wybrzeży Iranu wyspę przechodzi około 90 proc. eksportu irańskiej ropy.
Nie wiadomo, jakie cele na Chark są atakowane - podkreśla dpa.
Siły amerykańskie ostrzelały wyspę w połowie marca. USA podkreślały wówczas, że celem były wyłącznie obiekty militarne, a nie petrochemiczne.
W marcu media informowały, że prezydent USA Donald Trump rozważał atak na Chark. Spekulowały, że zajęcie wyspy mogłoby wywrzeć presję na Iran i zmusić go do ponownego otwarcia cieśniny Ormuz.
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zablokował ruch statków przez Ormuz krótko po wybuchu wojny USA i Izraela z Iranem 28 lutego. Irańska blokada cieśniny, przez którą monarchie regionu Zatoki Perskiej eksportują ropę naftową i skroplony gaz ziemny, spowodowała gwałtowny wzrost cen paliw na światowych rynkach.












