W skrócie
- Na Bliskim Wschodzie doszło do wymiany ognia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, obejmującej także terytorium Kuwejtu.
- USA przeprowadziły intensywne naloty na irańską wyspę Keszm, atakując systemy rakietowe i instalacje obronne.
- Iran szybko odpowiedział przeprowadzeniem ataku na przejścia graniczne i platformę wiertniczą w Kuwejcie. Poszkodowany został jeden z pracowników.
- W wyniku irańskiego ataku uszkodzone zostały amerykańskie systemy rakietowe ziemia-ziemia - donoszą media.
- Sekretarz generalny ONZ zaapelował do USA i Iranu o wznowienie negocjacji.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Armia Stanów Zjednoczonych przypuściła w niedzielę atak na położoną w cieśninie Ormuz irańską wyspę Keszm - informuje na platformie X kanał The Hormuz Letter.
Z relacji wynika, że wojsko USA przeprowadziło "intensywne naloty". Celem miały być irańskie systemy rakietowe oraz instalacje obrony powietrznej. "Zaatakowano też małe łodzie motorowe Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej w kilku lokalizacjach wokół cieśniny Ormuz" - napisał portal Axios.
Kolejne uderzenie przeprowadzono w mieście Bandar-e Lenge. "Pracownik firmy telekomunikacyjnej zginął podczas wykonywania swoich obowiązków, a dwóch jego kolegów zostało rannych" - podała państwowa agencja informacyjna IRNA.
Teheran przeprowadził natychmiastowy odwet, a na cel wzięto przejścia graniczne i platformę wiertniczą na terytorium Kuwejtu. Kraj ten blisko współpracuje z USA.
Nalot armii USA i natychmiastowy odwet. Kłęby dymu nad Kuwejtem
"Trzy naziemne przejścia graniczne na północy kraju stały się celem haniebnego ataku, który spowodował szkody materialne" - czytamy w oświadczeniu rzecznika resortu obrony Kuwejtu.
Odnosząc się do ataku na platformę wiertniczą, który spowodował obrażenia u jednego z pracowników, resort zapewnił, że "poszkodowany otrzymuje niezbędną pomoc medyczną".
"Sztab Generalny Sił Zbrojnych Kuwejtu potwierdza utrzymywanie wojska w gotowości oraz podjęcie wszystkich niezbędnych środków i działań w celu zachowania bezpieczeństwa kraju i integralności jego terytorium" - czytamy w komunikacie.
W wyniku irańskiego nalotu trafione miały zostać amerykańskie systemy rakietowe ziemia-ziemia (ATACMS). Nad okolicą unoszą się kłęby dymu. "Nie ma żadnych doniesień o śmierciach lub obrażeniach amerykańskich żołnierzy w regionie" - przekazało Dowództwo Centralne Sił Zbrojnych USA.
Iran bierze odwet. "Druga faza operacji"
Jak przekazała w poniedziałek rano agencja Reutera, Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej twierdzi, że w drugiej fazie operacji odwetowej uderzył w amerykańską bazę w Bahrajnie. Tamtejsze ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało o uruchomieniu syren alarmowych.
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej przekazał również, cytowany przez agencję, że zaatakował bazy wojskowe w Kuwejcie i zbiorniki paliwa oraz składy amunicji w bazie lotniczej Księcia Hasana w Jordanii, z której korzystają także wojska amerykańskie.
Irańskie siły przekazały również, że przeprowadziły w niedzilę "operację w celu powstrzymania dwóch statków, które naruszyły prawo i zagroziły żegludzie w cieśninie Ormuz".
USA-Iran. "Siły amerykańskie są w stanie gotowości"
Operację podsumowało w najnowszym komunikacie Centralne Dowództwo USA (CENTCOM), informując, że w niedzielę "zakończono nową serię ataków ofensywnych przeciwko Iranowi", w ramach których "za pomocą precyzyjnej amunicji uderzono w dziesiątki celów w wielu lokalizacjach".
Jak doprecyzowano, celem ataku padły irańskie wojskowe systemy obrony powietrznej, nadbrzeżne stacje radarowe, zasoby rakietowe i dronowe oraz małe łodzie. W operacji wykorzystano amerykańskie samoloty bojowe, okręty wojenne, drony powietrzne jednorazowego użytku oraz drony morskie jednorazowego użytku.
"Cieśnina Ormuz jest kluczowym korytarzem morskim dla światowego handlu, Iran nie spracuje nad nią kontroli" - podkreśla CENTCOM, dodając, że "siły amerykańskie są w stanie gotowości i przygotowane do zapewnienia, że swoboda żeglugi handlowej będzie zapewniona".
Bliski Wschód. "Ataki muszą ustać". Sekretarz generalny ONZ z apelem
Sekretarz generalny ONZ zaapelował w niedzielę do Stanów Zjednoczonych i Iranu o niewszczynanie nowej fazy konfliktu na Bliskim Wschodzie i wznowienie negocjacji.
Antonio Guterres wspomniał o amerykańskich atakach na Iran, nalotach na statki w cieśninie Ormuz oraz na terytoria sojuszników USA w regionie Zatoki Perskiej. "Te ataki muszą ustać" - zaznaczył.
Źródła: Axios, AFP, IRNA














