Izrael prowadzi ataki, wielka ofensywa. Iran grzmi na USA i oskarża
Według doniesień władz Libanu izraelska armia przeprowadziła we wtorek ponad 120 nalotów, w których zginęło 31 osób, a 40 zostało rannych. Minister obrony Izraela Israel Katz poinformował także o zabiciu przywódcy zbrojnego skrzydła Hamasu w Strefie Gazy Mohammeda Odeha.

W skrócie
- Izrael przeprowadził we wtorek ponad 120 nalotów na Liban, w których zginęło 31 osób, a 40 zostało rannych.
- Ataki dotknęła południowy i wschodni Liban, w tym okolice zamku Beaufort i zapory Qaraoun.
- Izraelska armia zabiła dowódcę zbrojnego skrzydła Hamasu w Strefie Gazy, Mohammeda Odeha, który miał być jednym z ostatnich wysokich rangą liderów tej organizacji.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Mimo obowiązującego od ponad miesiąca zawieszenia broni w wojnie USA i Izraela z Iranem, izraelskie władze nie zaprzestały ataków w Libanie, na terenie którego działa wspierany przez Iran Hezbollah.
Ataki Izraela w Libanie. Netanjahu zapowiadał "nasilenie uderzeń"
Premier Izraela Binjamin Netanjahu przekazał we wtorek, że Izrael "rozszerza swoje działania w Libanie" i prowadzi działania "z dużymi siłami w terenie". Dzień wcześniej opublikował w mediach społecznościowych nagranie w którym podkreślił, że Izrael jest na wojnie z Hezbollahem, co "wymaga nasilenia uderzeń i zwiększenia siły".
Agencja Reutera, powołując się na dane opublikowane w środę rano przez libańskie Ministerstwo Zdrowia przekazała, że w wyniku wtorkowych izraelskich ataków zginęło 31 osób, a 40 zostało rannych. Uderzenia objęły południowy i wschodni Liban.
Część ataków przeprowadzono w pobliżu zamku Beaufort, prawie 900-letniej średniowiecznej fortecy w południowym Libanie, uznanej przez UNESCO za jeden z najlepiej zachowanych średniowiecznych zamków w regionie.
Jak informowały w oficjalnych komunikatach władze libańskie, co najmniej trzy ataki miały również miejsce w pobliżu największego libańskiego zbiornika wodnego, zapory Qaraoun.
Izraelskie wojsko komunikowało w środę, że pocisk wystrzelony z Libanu spadł na terenie Izraela, a w kilku północnych rejonach zawyły syreny. Nie odnotowano rannych.
Jeden z liderów Hamasu zabity. Izrael potwierdza: Zobowiązaliśmy się
Minister obrony Izraela Israel Katz przekazał w mediach społecznościowych, że izraelska armia zabiła we wtorek nowego przywódcę zbrojnego skrzydła Hamasu w Strefie Gazy Mohammeda Odeha. W izraelskim nalocie kilkanaście dni temu został zabity jego poprzednik Izz al-Din Haddad.
"Został wczoraj wyeliminowany i wysłany na spotkanie ze swoimi wspólnikami w otchłań piekła" - napisał Katz. Portal Times of Israel przekazał, że Ode zginął wraz z żoną i synami. Hamas nie skomentował tych doniesień.
Mohamed Odeh był prawdopodobnie jednym z ostatnich tak wysokich rangą dowódców tej grupy, który nie został zabity w izraelskich atakach. Israel Katz przekazał, że Odeh kierował wywiadem Hamasu podczas ataku na południowy Izrael 7 października 2023 r.
"Zobowiązaliśmy się do wyeliminowania wszystkich, którzy przewodzili masakrze z 7 października: Wszyscy zostaną skazani na śmierć, gdziekolwiek się znajdują" - napisał minister.
Eskalacja podczas zawieszenia broni na linii USA - Iran
We wtorek doszło również do działań sił zbrojnych USA i Iranu, mimo trwającego zawieszenia broni. Rzecznik Dowództwa Centralnego USA (CENTCOM) poinformował o ataku przeprowadzonym "w samoobronie" na południu Iranu, aby "chronić wojska przed zagrożeniami ze strony sił irańskich".
Ataki były wymierzone w wyrzutnię rakiet oraz irańskie łodzie, które próbowały rozmieszczać miny w rejonie cieśniny Ormuz.
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) przekazał, że jego jednostki obrony powietrznej po "precyzyjnym monitoringu wywiadowczym" zestrzeliły amerykański dron MQ-9 nad Zatoką Perską. Dodano, że obrona powietrzna zmusiła dron RQ-4 i myśliwiec F-35 do opuszczenia irańskiej przestrzeni powietrznej.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Iranu stoi na stanowisku, że USA naruszyły zawieszenie broni, przeprowadzając ataki w prowincji Hormozgan.
"Stany Zjednoczone dopuściły się rażącego naruszenia zawieszenia broni w regionie Hormozgan w ciągu ostatnich 48 godzin. (...) Iran uważa reżim USA za odpowiedzialny za wszystkie konsekwencje tych agresywnych i nieuzasadnionych działań" - przekazał resort w oświadczeniu, cytowanym przez agencję Reutera.
Źródła: Reuters, AFP














