Izrael miał zabić irańskiego lidera. W sieci pojawił się tajemniczy wpis
Izraelska armia miała wyeliminować jednego z irańskich liderów Alego Laridżaniego. Informację potwierdził premier Binjamin Netanjahu. Teheran nie odniósł się do tych doniesień, ale w mediach społecznościowych Laridżaniego pojawił się nowy wpis. Odręcznie sporządzona notatka ma być dowodem na to, że polityk żyje.

W skrócie
- Izraelskie źródła poinformowały o śmierci Alego Laridżaniego, sekretarza Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu.
- Na platformie X pojawił się wpis rzekomo sporządzony przez Laridżaniego, sugerujący, że polityk żyje.
- Teheran nie skomentował oficjalnie informacji płynących z Izraela.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Agencja Reutera cytowała we wtorek rano wypowiedź ministra obrony Izraela, który stwierdził, że "faktyczny przywódca Iranu" nie żyje. Mowa o Alim Laridżanim, sekretarzu Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu.
Podobny komunikat wydały siły zbrojne Izraela. "Został wyeliminowany" - czytamy we wpisie na platformie X.
"Przez lata Laridżani był uważany za jedną z najważniejszych postaci w kierownictwie reżimu irańskiego" - napisano w oświadczeniu, przypominając, że 67-latek blisko współpracował z najwyższym przywódcą Iranu Alim Chameneim.
Iran. Ali Laridżani nie żyje? Tajemniczy wpis na platformie X
Głos zabrał również premier Izraela Binjamin Netanjahu. - Dziś rano wyeliminowaliśmy Alego Laridżaniego, szefa Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, czyli gangu gangsterów, który faktycznie rządzi Iranem - przekazał w orędziu telewizyjnym.
- Obalenie duchownych przez Irańczyków nie nastąpi od razu, nie stanie się to łatwo. Ale jeśli będziemy się upierać, damy im szansę, by wzięli swój los we własne ręce - zadeklarował, zachęcając irańską opozycję do zmiany reżimu w Teheranie.
Niedługo po doniesieniach o zabiciu Aliego Laridżaniego na jego X pojawił się nowy wpis, zamieszczony "z okazji ceremonii pogrzebowej żołnierzy Marynarki Wojennej Islamskiej Republiki Iranu".
"Ich pamięć na zawsze pozostanie w sercach narodu irańskiego, a ich męczeństwo ugruntuje na długie lata fundamenty Armii Islamskiej Republiki" - czytamy w oświadczeniu.
Krótka notatka została rzekomo własnoręcznie sporządzona przez Laridżaniego, co ma być dowodem na to, że polityk żyje. Teheran dotychczas nie skomentował rewelacji płynących z Izraela.
Po doniesieniach o śmierci Laridżaniego na krytykę działań Izraela pozwolił sobie minister spraw zagranicznych Turcji Hakan Fidan. - Zabójstwa polityczne, zwłaszcza te wymierzone w irańskich mężów stanu i polityków, są w istocie działaniami nielegalnymi, wykraczającymi poza normalne prawo wojny - zaznaczył.
Izrael poluje na irańskich przywódców. Na czarnej liście Modżtaba Chamenei
Wcześniej w mediach pojawiła się informacja, że nowo wybrany najwyższy przywódca Iranu Modżtaba Chamenei został ranny w wyniku ostrzału Teheranu i przebywa w szpitalu.
Co więcej, kuwejcka gazeta "Al-Jarida" sugerowała, że ajatollah został przetransportowany na leczenie do Rosji. We wtorek ambasador Iranu w Moskwie Kazem Dżalali zdementował te doniesienia.
W poniedziałek Donald Trump przyznał, że docierają do niego sprzeczne informacje na temat przywódcy Iranu. - Ludzie mówią, że został ranny. Inni mówią, że nie żyje - przekazał.
Republikanin zapewnił, że Iran kanałami dyplomatycznymi negocjuje z Amerykanami i "chce zawrzeć umowę". Nie podał jednak żadnych szczegółów.
Źródła: Reuters, AFP











