Izrael atakuje w Libanie. Tuż po ogłoszeniu rozejmu USA z Iranem
Izraelski dron uderzył w auto w południowym Libanie, zabijając kierowcę. Był to pierwszy śmiertelny izraelski atak od czasu ogłoszenia rozejmu między USA i Iranem. Teheran uzależnia dalsze wdrażanie umowy od tego, co będzie dziać się w Libanie. Premier Izraela zapowiada, że jego kraj w sprawie Bejrutu zachowa "swobodę działania" i podkreśla, że nie zawsze zgadza się z prezydentem USA.

W skrócie
- W południowym Libanie doszło do izraelskiego ataku drona. Zginęła jedna osoba. Lokalne media podają, że był to pierwszy taki przypadek po ogłoszeniu porozumienia między USA a Iranem.
- Izrael oświadczył, że porozumienie między Stanami Zjednoczonymi a Iranem nie ma wpływu na jego działania, a premier Netanjahu zapowiedział utrzymanie obecności wojskowej przy granicy z Libanem.
- Memorandum o zakończeniu wojny między USA a Iranem przewiduje zakończenie konfliktu i otwarcie cieśniny Ormuz, jednak jego dalsza realizacja zależy m.in. od sytuacji w Libanie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Izraelski dron uderzył w samochód w południowym Libanie, zabijając jego kierowcę - poinformowały w poniedziałek libańskie źródła bezpieczeństwa oraz państwowe media. Informację podała również agencja Reutera, powołując się na lokalne doniesienia z regionu.
Według przekazów atak miał miejsce w rejonie południowego Libanu, w pobliżu miasta Nabatieh. Do uderzenia doszło na rondzie Kfar Tibnit.
Liban. Atak izraelskiego drona, w tle zawarte porozumienie USA - Iran
Według libańskich mediów państwowych był to pierwszy śmiertelny izraelski atak w Libanie od czasu ogłoszenia porozumienia między USA i Iranem, które - jak podkreślano - ma mieć wpływ na stabilizację sytuacji w regionie, obejmując także front libański.
Do tej pory izraelskie wojsko nie odniosło się do informacji o ataku i nie skomentowało doniesień przekazywanych przez libańskie źródła.
"Porozumienie Trumpa nas nie obowiązuje. Izrael nie podlega Stanom Zjednoczonym, jesteśmy niepodległym i suwerennym państwem" - stwierdził wcześniej minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben-Gwir za pośrednictwem mediów społecznościowych. Zaznaczył, że umowa nie gwarantuje bezpieczeństwa Izraela.
Według relacji cytowanych przez Reutersa zdarzenie w rejonie Kfar Tibnit stanowi kolejny incydent w napiętej sytuacji przy granicy izraelsko-libańskiej.
Reuters podaje, że od marca ponad milion Libańczyków stało się "wewnętrznymi uchodźcami". Agencja zwraca uwagę, że to Liban najbardziej ucierpiał w atakach Izraela, które miałyby być odpowiedziami na uderzenia ze strony Hezbollahu. Zginęło tam blisko 3,8 tys. osób.
Władze lokalne na południu Libanu oraz zagraniczne służby bezpieczeństwa donoszą w poniedziałek po południu, że w regionie tym nadal dochodzi do izraelskich ataków, choć są one mniej intensywne - relacjonuje Reuters.
Bliski Wschód. Binjamin Netanjahu zabrał głos po ogłoszeniu porozumienia
Premier Izraela Binjamin Netanjahu odniósł się w poniedziałek do sytuacji bezpieczeństwa w regionie. Szef izraelskiego rządu podkreślił, że niezależnie od trwających rozmów dyplomatycznych Teheran nie będzie mógł wejść w posiadanie broni nuklearnej.
- Z umową czy bez, Iran nie będzie miał broni nuklearnej - oświadczył Netanjahu. Dodał, że Izrael "zrobi wszystko, co konieczne", aby uniemożliwić Iranowi zdobycie takiej broni.
Premier przekonywał również, że ostatnie działania Izraela miały kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa państwa. - Uratowaliśmy Izrael przed zagładą, ale nasza walka się nie skończyła - powiedział, zaznaczając, że izraelskie władze nadal będą przeciwdziałać zagrożeniom w regionie.
Szef izraelskiego rządu odniósł się także do relacji z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Podkreślił, że mimo różnic zdań oba kraje pozostają bliskimi partnerami.
- Trump i ja jesteśmy partnerami. Często się zgadzamy, ale czasami się nie zgadzamy - stwierdził Netanjahu.
Komentując sytuację na granicy z Libanem, Netanjahu zapowiedział utrzymanie izraelskiej obecności wojskowej w strefie przygranicznej. - Pozostaniemy w strefie buforowej tak długo, jak będzie trzeba - powiedział. Dodał, że Izrael zachowa "swobodę działania", aby zapobiegać potencjalnym atakom.
Koniec wojny na Bliskim Wschodzie? Porozumienie Iran - USA
Stany Zjednoczone i Iran podpisały memorandum o porozumieniu w sprawie zakończenia trwającej niemal cztery miesiące wojny - przekazali w poniedziałek wysocy rangą urzędnicy USA, cytowani przez Reutersa.
Oficjalna ceremonia podpisania dokumentu ma odbyć się w piątek. Porozumienie zakłada również stopniowe zwiększanie ruchu statków w cieśninie Ormuz.
Prezydent USA Donald Trump dodał, że tekst porozumienia zostanie opublikowany "w bardzo niedalekiej przyszłości", a następnie doprecyzował, że stanie się to jakiś czas po piątkowej ceremonii podpisania dokumentu.
Reuters podaje, że Stany Zjednoczone i Iran uzgodniły warunki zakończenia konfliktu oraz ponownego otwarcia cieśniny Ormuz. Porozumienie ma jednak na razie charakter ramowy. Według agencji jego dalsze wdrażanie może zależeć m.in. od zakończenia działań zbrojnych w Libanie.
Źródło: Reuters












