Iran z listą żądań dla USA. "Nierealistyczne i śmieszne"
Zamknięcie amerykańskich baz wojskowych, zniesienie sankcji i wprowadzenie opłat w cieśninie Ormuz - to tylko niektóre z żądań, które, według informacji "The Wall Street Journal", Iran ma stawiać USA. "Nierealistyczne i śmieszne" - oceniają amerykańscy i arabscy rozmówcy dziennika. Tymczasem Waszyngton przekazał Teheranowi swoją propozycję pokoju.

W skrócie
- Iran domaga się od USA zamknięcia amerykańskich baz w Zatoce Perskiej, zakończenia ataków Izraela na Hezbollah, reparacji, zniesienia sankcji i gwarancji nieodnawiania wojny.
- Stany Zjednoczone przekazały Iranowi za pośrednictwem Pakistanu 15-punktowy plan zakończenia wojny, który obejmuje m.in. irański program jądrowy i rakietowy oraz zniesienie sankcji.
- Siły irańskie ostrzelały cele w Izraelu, Bahrajnie, Kuwejcie i Jordanii, a Kuwejt poinformował o pożarze na lotnisku i unieszkodliwieniu sześciu dronów.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Iran domaga się zamknięcia amerykańskich baz wojskowych w Zatoce Perskiej i zakończenia ataków Izraela na libański Hezbollah jako warunku zawieszenia broni - poinformował nowojorski dziennik powołując się na informacje od osób zaznajomionych ze sprawą.
Teheran żąda również reparacji i zniesienia wszelkich sankcji jako warunku zakończenia wojny. Chce także gwarancji, że wojna nie zostanie wznowiona.
Iran stawia warunki USA. Domaga się m.in. zamknięcia baz wojskowych
Ponadto - powiadomił portal Times of Israel - Iran domaga się nowych uregulowań, dzięki którym mógłby pobierać myto od statków przepływających przez cieśninę Ormuz.
W opinii profesor Natalie Klein z amerykańskiego think-tanku Defence of Democracies (Fundacja Obrony Demokracji), cytowanej przez dziennik "Financial Times", Iran już teraz ucieka się do wymuszania haraczu za możliwość przepłynięcia przez Ormuz.
"Liczne doniesienia potwierdzają, że Iran oferuje przeprawę przez swoje wody terytorialne w cieśninie w zamian za kwoty sięgającą nawet dwóch milionów dolarów. To próba wymuszenia, a tankowce chętnie płacą" - stwierdziła analityczka.
Jednocześnie władze w Teheranie odmawiają negocjowania ograniczeń swojego programu rakietowego. Amerykańscy i arabscy rozmówcy "WSJ" ocenili żądania Iranu jako nierealistyczne i śmieszne. Uznali również, że stanowisko Teheranu powoduje, że porozumienie staje się jeszcze mniej prawdopodobne, niż przed rozpoczęciem wojny.
We wtorek amerykańskie źródła poinformowały, że Stany Zjednoczone przekazały Iranowi za pośrednictwem Pakistanu 15-punktowy plan zakończenia wojny. "New York Times" podał, powołując się na dwóch urzędników wtajemniczonych w sprawę, że plan obejmuje irański program pocisków balistycznych i program nuklearny.
USA - Iran. 15-punktowy plan Donalda Trumpa
Izraelska stacja telewizyjna Kanał 12 doprecyzowała, że amerykański plan zakładał również, że w Iranie nie byłby wzbogacany uran, a 450 kilogramów uranu wzbogaconego wcześniej do poziomu 60 proc. zostałoby przekazanych Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej.
MAEA uzyskałaby również pełny dostęp do wszystkich irańskich instalacji, a zakłady jądrowe w Natanz, Isfahanie i Fordo zostałyby zdemontowane. Iran miałby zaprzestać finansowania, kierowania i uzbrajania swoich regionalnych sprzymierzeńców, do których należą Hezbollah, Hamas, Huti i proirańskie milicje na Bliskim Wschodzie.
Cieśnina Ormuz pozostałaby wolnym korytarzem morskim. Program rakietowy Iranu zostałby ograniczony zarówno pod względem zasięgu, jak i liczby i mógłby być użyty wyłącznie do samoobrony. W zamian za spełnienie amerykańskich wymogów zniesione zostałyby wszelkie nałożone na Iran sankcje.
Waszyngton zapewniłby Teheranowi wsparcie w rozwoju cywilnego programu nuklearnego, w tym w produkcji energii elektrycznej w elektrowni jądrowej w Buszehr. Zostałby również usunięty tzw. mechanizm snapback, pozwalający na automatyczne przywrócenie sankcji.
Bliski Wschód. Iran ostrzelał Izrael, Kuwejt, Bahrajn i Jordanię
Na Bliskim Wschodzie trwa wojna, rozpoczęta 28 lutego atakami powietrznymi USA i Izraela na cele w Iranie.
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) poinformował w środę rano, że ostatniej nocy siły irańskie ostrzelały cele w Izraelu, Bahrajnie, Kuwejcie i Jordanii. Według irańskich mediów celem ataków były obiekty na północy i w centrum Izraela, w tym w Tel Awiwie oraz bazy USA w pozostałych krajach.
O skutecznym odparciu ataku irańskich dronów poinformowały z kolei władze Arabii Saudyjskiej. Atak na Kuwejt spowodował pożar zbiornika paliwa na międzynarodowym lotnisku w tym kraju.
Lokalne władze przekazały, że nikt w nim nie ucierpiał. Gwardia Narodowa Kuwejtu powiadomiła o unieszkodliwieniu sześciu dronów.













