Iran śle zaciekłe groźby USA. Wskazują nowe cele. Region "ogarnie ciemność"
Iran nie prowadzi żadnych negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi - stwierdził wysoki rangą urzędnik irańskiego reżimu, cytowany przez agencję Reutera. Zapowiedział również, że jeśli USA spełnią groźby wygłaszane przez Donalda Trumpa i dojdzie do eskalacji konfliktu, Iran doprowadzi do zamknięcia cieśniny Bab al-Mandab. "Pogrążymy cały Bliski Wschód w ciemności" - podkreślił.

W skrócie
- Irański urzędnik zapowiedział, że jeśli USA spełnią groźby Donalda Trumpa i dojdzie do eskalacji konfliktu, Iran doprowadzi do zamknięcia cieśniny Bab al-Mandab.
- Stany Zjednoczone domagają się od Iranu otwarcia cieśniny Ormuz, grożąc zniszczeniem wszystkich irańskich elektrowni w razie braku realizacji żądań.
- Groźby USA skrytykowały Iran i Unia Europejska, a Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ostrzegł, że odpowiedź Iranu może wykraczać poza Bliski Wschód.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Irański urzędnik stwierdził, że nie toczą się żadne bezpośrednie negocjacje między Waszyngtonem a Teheranem. Dodał jednak, że oba kraje wymieniają się wiadomościami za pośrednictwem Pakistanu i Kataru.
"The Wall Street Journal" podał we wtorek informację, że "Iran zerwał bezpośrednią dyplomację z USA". W poniedziałek pojawiła się propozycja 45-dniowego rozejmu, jednak zarówno Iran, jak i USA miały ją odrzucić.
Jednocześnie irański urzędnik zaznaczył, że Stany Zjednoczone dotychczas nie zmieniły swojego stanowiska i domagają się "kapitulacji pod presją". Według niego dopóki USA będą oczekiwały poddania się Iranu, dopóty jego kraj nie okaże żadnej elastyczności w rozmowach.
Cytowany przez Reutersa irański urzędnik ostrzegł ponadto, że jeśli USA rozpoczną ataki na elektrownie w Iranie, to "cały region i Arabia Saudyjska pogrążą się w całkowitej ciemności na skutek ataków odwetowych".
- Jeśli sytuacja wymknie się spod kontroli sojusznicy Iranu zamkną również cieśninę Bab al-Mandab - zapowiedział. Cieśnina ta leży między Półwyspem Arabskim a Afryką i łączy Morze Czerwone z Oceanem Indyjskim.
Mija ultimatum Trumpa. Rośnie napięcie na Bliskim Wschodzie
W nocy z wtorku na środę upłynie ultimatum jakie prezydent USA Donald Trump postawił władzom w Iranie.
Amerykański przywódca domaga się, by Teheran otworzył cieśninę Ormuz. Zagroził jednocześnie, że jeśli nie dojdzie do przywrócenia żeglugi tym szlakiem, Stany Zjednoczone zniszczą wszystkie irańskie elektrownie.
"Dzisiaj w nocy zginie cała cywilizacja i nigdy już nie powróci. Nie chcę, żeby tak się stało, ale prawdopodobnie tak będzie" - stwierdził we wtorek Trump we wpisie na platformie Truth Social.
Groźby amerykańskiego prezydenta spotkały się z krytyką ze strony nie tylko Iranu, ale również Unii Europejskiej, która zwróciła uwagę, że ataki na elektrownie są niezgodne z prawem międzynarodowym.
Z kolei Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej już wcześniej ostrzegł, że jeśli USA "przekroczą czerwoną linię", to odpowiedź nie ograniczy się tylko do Bliskiego Wschodu.
Źródła: Reuters, "The Wall Street Journal"











