Iran kopiuje rosyjską taktykę. Tak "zamęcza" systemy przeciwników
Irańskie wojsko przeprowadza ataki odwetowe na amerykańskie bazy wojskowe na Bliskim Wschodzie. W ciągu ostatnich kilkunastu godzin wystrzelono setki dronów i pocisków. Według analiz publikowanych przez "The Wall Street Journal", Teheran w swoich działaniach kopiuje taktykę stosowaną przez Rosję w wojnie w Ukrainie, stawiając na "zmęczenie" obrony powietrznej przeciwników.

Irańskie drony uderzeniowe, choć dysponują mniejszą siłą niszczącą niż pociski balistyczne, okazały się trudnym wyzwaniem dla systemów obrony. Są tanie w produkcji, trudne do wykrycia i mogą być wystrzeliwane zarówno z lądu, jak i z morza.
Według oficjalnych danych, w kierunku samych Zjednoczonych Emiratów Arabskich wysłano 541 jednostek, a w stronę Kuwejtu - 283.
Główne cele ataków to obiekty o kluczowym znaczeniu gospodarczym i logistycznym: lotniska i porty, bazy wojskowe i centra biznesowe.
Ataki spowodowały ofiary śmiertelne (w ZEA i Omanie) oraz wywołały globalny chaos w transporcie lotniczym i morskim. Bezpośrednim skutkiem działań wojennych był gwałtowny wzrost cen ropy naftowej na rynkach światowych.
Atak na Iran. Teheran realizuje masowy ostrzał dronowy
Eksperci wskazują, że główną zaletą irańskiej strategii jest masowość. Iran wykorzystuje drony do "zamęczania" systemów przeciwlotniczych, zmuszając je do zużywania drogich rakiet przechwytujących na tanie bezzałogowce.
- Iran od czterech lat obserwuje, jak Rosja stosuje tę samą taktykę. Ich celem jest umiędzynarodowienie konfliktu poprzez uderzanie w punkty światowej gospodarki - ocenia Samuel Bendett, analityk ośrodka CNA.
Analitycy sugerują, że państwa Zatoki Perskiej muszą błyskawicznie zaadaptować rozwiązania wypracowane na froncie ukraińskim. Ukraina odniosła sukcesy w zwalczaniu dronów Shahed dzięki stworzeniu wielowarstwowych systemów obronnych opartych na tanich metodach detekcji i mobilnych grupach ogniowych.
Zdaniem analityków kluczowa dla bezpieczeństwa regionu będzie budowa systemów antydronowych zdolnych do ochrony rozproszonej infrastruktury cywilnej, a także skoordynowana wymiana informacji wywiadowczych pomiędzy państwami Zatoki Perskiej.
Mimo to eksperci ostrzegają, że w miastach o tak gęstej zabudowie jak Dubaj czy Abu Zabi, pełna ochrona każdego budynku jest technicznie niemożliwa. Priorytetem pozostaje ochrona węzłów energetycznych i transportowych, które decydują o stabilności całego regionu.












![Kaczyński rusza po elektorat. Odcina się nawet od prezydenta [OPINIA]](https://i.iplsc.com/000MG9TRBBL3O6RC-C401.webp)