Iran i USA mijają się w stanowiskach. Jest oświadczenie drugiej strony
Nie ma zgody co do dalszych negocjacji na Bliskim Wschodzie. Iran podjął decyzję o wysłaniu dyplomatów do Kataru, gdzie będzie również zespół amerykański, ale nie zamierza uczestniczyć w bezpośrednich rozmowach. - Nie będziemy prowadzić żadnych spotkań w najbliższych dniach - powiedział rzecznik irańskiego MSZ, zaprzeczając słowom Donalda Trumpa.

W skrócie
- Brak zgody co do kontynuacji negocjacji na Bliskim Wschodzie; Iran wysyła dyplomatów do Kataru, ale nie planuje bezpośrednich rozmów z zespołem amerykańskim.
- Iran i Stany Zjednoczone mają rozbieżne komunikaty dotyczące planowanych spotkań w Katarze, a irańskie władze zaprzeczają informacjom o negocjacjach przekazanym przez Donalda Trumpa.
- Porozumienie w sprawie zakończenia wojny z 17 czerwca zostało zachwiane przez wzajemne oskarżenia o naruszenia oraz pozostaje w początkowej fazie wdrażania.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Zespoły negocjacyjne Iranu i Stanów Zjednoczonych miały w tym tygodniu rozpocząć kolejne rozmowy na temat wojny na Bliskim Wschodzie. Nowe oświadczenia wskazują jednak na nieporozumienie między stronami.
Prezydent USA Donald Trump poinformował w poniedziałek, że "Iran zwrócił się z prośbą o spotkanie", które miałoby odbyć się we wtorek. Jeszcze tego samego dnia rzecznik irańskiego resortu spraw zagranicznych wprost zaprzeczył takim zamiarom. - Nie będziemy prowadzić żadnych spotkań negocjacyjnych na żadnym szczeblu ze stroną amerykańską w najbliższych dniach - powiedział Esmail Baghaei.
Dyplomatyczny zgrzyt między USA a Iranem. "Żadnego związku"
Jak wynika z komunikatów MSZ Iranu, zespół negocjacyjny Teheranu faktycznie zmierza do Kataru, który jest stroną pośredniczącą w rozmowach na temat bliskowschodniej wojny. Natomiast cel podróży "nie ma żadnego związku" z wizytą Amerykanów w Dosze.
To kolejny raz, gdy stanowisko Donalda Trumpa mija się z deklaracjami irańskich władz. Agencja Reutera zauważa, że do kolejnych nieporozumień dochodzi w obliczu ataków, które przeprowadzono w miniony weekend w rejonie cieśniny Ormuz.
Jeden z irańskich urzędników przekazał mediom, że delegacja Iranu omówi w Katarze sprawy techniczne - skupi się na zarządzaniu cieśniną Ormuz i deeskalacją napięć na Bliskim Wschodzie. Według innego urzędnika Amerykanie i Irańczycy spotkają się z katarskimi oraz pakistańskimi mediatorami w środę - ale osobno.
Kruche porozumienie na Bliskim Wschodzie
Iran i USA 17 czerwca podpisały memorandum w sprawie zakończenia wojny, która spowodowała globalne zachwianie rynku paliwowego. Jednakże porozumienie także zostało zachwiane - strony wzajemnie oskarżają się o jego naruszenie.
Na wdrożenie zapisów umowy obie strony mają 60 dni. Porozumienie zawiera 14 punktów, w których mowa m.in. o zawieszeniu broni i planach omówienia irańskiego programu nuklearnego.
Rzecznik irańskiego MSZ podkreślił, że Teheran traktuje wdrożenie tych punktów jako priorytetowe. Jak podkreślił, nadal jest to jednak w początkowej fazie.
Źródło: Reuters












