Iran grozi atakiem na izraelski ośrodek nuklearny. "Najważniejszy w kraju"
Iran bierze odwet na Izrael i USA. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zagroził w środę atakiem na ośrodek nuklearny w Dimonie - najważniejszy izraelski obiekt tego typu, położony na pustyni Negew - podała agencja ISNA.

W skrócie
- Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zagroził atakiem na izraelski ośrodek nuklearny w Dimonie w odpowiedzi na działania Izraela i USA.
- Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadziły zmasowane ataki na Iran, po których nastąpił ostrzał rakietowy i ataki dronami na cele w Izraelu i państwach Zatoki Perskiej.
- Prowadzone są ewakuacje obywateli z Bliskiego Wschodu, w tym planowane są loty specjalne dla Polaków wymagających pomocy.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Irańska agencja ISNA poinformowała, że oddziały podległe obecnej władzy Iranu mogą podjąć działania odwetowe wymierzone w zdolności nuklearne Izraela.
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zagroził, że zaatakuje, jeśli Izrael i Stany Zjednoczone będą dążyć do zmiany reżimu w Republice Islamskiej. Celem miałby stać się izraelski ośrodek nuklearny w Dimonie.
Iran grozi atakiem na obiekt nuklearny w Dimonie w Izraelu
Korpus, cytowany przez portal Iran International, zagroził też w opublikowanym w środę oświadczeniu, że w nadchodzących dniach irańskie ataki staną się "bardziej intensywne" i "bardziej rozległe".
Centrum Badań Jądrowych im. Szymona Peresa w pobliżu miasta Dimona na pustyni Negew jest najważniejszym obiektem nuklearnym Izraela, w którym kraj ten - jak się podejrzewa - wyprodukował swoją broń jądrową. Sam Izrael kontynuując politykę "dwuznaczności" - ani nie przyznaje, ani nie zaprzecza, jakoby posiadał broń atomową.
28 lutego Stany Zjednoczone i Izrael przypuściły zmasowane ataki na Iran, zabijając m.in. przywódcę tego kraju Alego Chameneiego. Teheran w krótkim czasie odpowiedział ostrzałem rakietowym i atakami dronami na cele w Izraelu i kilku państwach Zatoki Perskiej. Władze USA i Izraela informowały, że kampania przeciwko Iranowi może potrwać kilka tygodni.
Ewakuacje z Bliskiego Wschodu. Kraje sprowadzają swoich obywateli
Kraje prowadzą ewakuacje swoich obywateli z Bliskiego Wschodu, którzy utknęli tam z powodu wybuchu wojny. Na wysłanie samolotów do miejsc, gdzie przestrzeń powietrzna pozostała otwarta, zdecydowały się m.in. Francja, Węgry i Holandia.
W czwartek dwa samoloty specjalne Boeing-737 z wojskową załogą rozpoczną misję ewakuacyjną Polaków z Bliskiego Wschodu - przekazał wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Dodał, że MSZ zgłosiło ponad 100 osób, które potrzebują wsparcia medycznego.
Wcześniej w środę minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki informował, że w czwartek rano do Omanu mają wylecieć dwa samoloty wojskowe wysłane po Polaków potrzebujących ewakuacji.
Prezydent Karol Nawrocki podpisał w środę postanowienie o użyciu Polskiego Kontyngentu Wojskowego BLISKI WSCHÓD w działaniach ewakuacji obywateli Polski przebywających w Arabii Saudyjskiej, Bahrajnie, Egipcie, Izraelu, Katarze, Kuwejcie, Omanie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.











