Eskalacja w regionie. Iran miał ostrzelać myśliwiec USA i zestrzelić drona
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej poinformował o zestrzeleniu drona MQ-9 i ostrzelaniu amerykańskiego myśliwca - podaje Reuters. Siły zbrojne z Iranu przekazały ponadto, że zidentyfikowały wrogie samoloty naruszające przestrzeń powietrzną kraju oraz operujące w rejonie Zatoki Perskiej. Teheran ocenił przy tym, że ma prawo odpowiedzieć na każde naruszenie zawieszenia broni przez USA.

W skrócie
- Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ogłosił zestrzelenie amerykańskiego drona MQ-9 oraz ostrzelanie myśliwca USA, wskazując na naruszenie irańskiej przestrzeni powietrznej.
- Najwyższy przywódca Iranu stwierdził, że regionalne państwa nie będą już chronić amerykańskich baz, a Stany Zjednoczone stracą bezpieczne miejsce w regionie.
- Prezydent USA Donald Trump przedstawił żądania wobec Iranu dotyczące zniszczenia wzbogaconego uranu. Teheran jednak nie zgadza się na te warunki.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Sytuacja w rejonie Zatoki Perskiej ponownie się zaognia. Agencja Reutera, powołując się na Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), poinformowała, że w Iranie zestrzelono amerykańskiego drona MQ-9. Ponadto ostrzelany został myśliwiec F-35, który wleciał w irańską przestrzeń powietrzną.
IRGC podkreślił przy tym, że zastrzega sobie "uzasadnione i pewne" prawo do podjęcia działań odwetowych w przypadku naruszenia zawieszenia broni przez Stany Zjednoczone.
Wojna w Iranie. Najwyższy przywódca ogłosił ws. amerykańskich sojuszników w regionie
Najwyższy przywódca Iranu Modżtaba Chamenei podkreślił jednocześnie, że regionalne mocarstwa "nie będą już dłużej tarczą dla amerykańskich baz", a Stany Zjednoczone "nie będą już mieć bezpiecznej przystani w regionie".
Chamenei zagroził też Izraelowi, zapowiadając, że "czasu nie da się cofnąć" i "chwiejny reżim syjonistyczny zbliża się do końca swojego złowieszczego istnienia". Najwyższy irański przywódca zaprosił przy tym "wszystkie kraje islamskie do przyjaźni i współpracy".
Doniesienia te pojawiły się niedługo po informacjach przekazanych przez rzecznika Dowództwa Centralnego USA (CENTCOM) kapitana Tima Hawkinsa. Poinformował on o ataku przeprowadzonym na południu Iranu. Do uderzenia miało dojść "w samoobronie".
- Siły USA przeprowadziły dziś ataki samoobronne w południowym Iranie, aby chronić nasze wojska przed zagrożeniami ze strony sił irańskich - mówił.
Kapitan zapewnił wówczas, że Dowództwo Centralne USA "nadal broni swoich sił, zachowując przy tym powściągliwość w trakcie trwającego zawieszenia broni". Hawkins nadmienił, że ataki były wymierzone w wyrzutnie rakiet oraz irańskie łodzie, które próbowały rozmieszczać miny w rejonie cieśniny Ormuz.
Bliski Wschód. Rubio o sytuacji w cieśninie Ormuz: Bezprawne, nielegalne
Przypomnijmy, że we wtorek sekretarz stanu USA Marco Rubio, przebywający z oficjalną wizytą w mieście Dżajpur w Indiach, przekazał w rozmowie z dziennikarzami, iż cieśnina Ormuz zostanie otwarta "w taki czy inny sposób".
- To, co się tam dzieje, jest bezprawne, nielegalne, nie do utrzymania w dłuższej perspektywie, niedopuszczalne - ocenił, po czym dodał, że - pomimo poniedziałkowych ataków USA w Iranie - porozumienie z Teheranem wciąż jest możliwe.
- Dzisiaj w Katarze toczyły się rozmowy, więc zobaczymy, czy uda nam się osiągnąć postępy. Myślę, że trwa intensywna wymiana zdań na temat konkretnych sformułowań we wstępnym dokumencie, więc zajmie to kilka dni - wytłumaczył.
Sekretarz stanu USA dodał też, że prezydent Donald Trump w dalszym ciągu wyraża gotowość do zawarcia porozumienia z Iranem. - Albo uda się zawrzeć korzystną umowę, albo jej nie będzie - ocenił.
Trump stawia Iranowi warunek. Teheran stanowczo go odrzuca
Tymczasem Donald Trump w swoich mediach społecznościowych stwierdził, że do pokoju dojdzie, gdy irański wzbogacony uran zostanie zniszczony. Ponadto postawił Teheranowi nowe żądanie dotyczące sposobu rozwiązania tej spornej kwestii.
"Wzbogacony uran (pył nuklearny!) albo zostanie natychmiast przekazany USA, które przetransportują go do kraju i zniszczą, albo - tak byłoby najlepiej - w porozumieniu i w koordynacji z Islamską Republiką Iranu (uran - red.) zostanie zniszczony na miejscu albo w innej akceptowalnej lokacji, a proces i to wydarzenie będzie obserwować Komisja Energii Atomowej albo jej odpowiednik" - napisał.
Prezydent Stanów Zjednoczonych wcześniej wielokrotnie podkreślał, iż jego głównym celem jest uniemożliwienie Iranowi zbudowania broni przy użyciu wysoko wzbogaconego uranu. Teheran nie zgadza się jednak na te żądania.
"Nie osiągnięto porozumienia w sprawie wywozu z Iranu wysoko wzbogaconego uranu" - podał Reuters.
Źródła: Reuters, AFP













