Emiraty zaatakowane, są pilne apele do Iranu. "To niedopuszczalne"
"Te ataki są niedopuszczalne" - skomentowała irańskie uderzenie na Zjednoczone Emiraty Arabskie Ursula von der Leyen. Szefowa Komisji Europejskiej oceniła, że atak Teheranu stanowi "rażące naruszenie suwerenności i prawa międzynarodowego". Działania Iranu stanowczo potępił też Friedrich Merz. "Nie może być mowy o dalszych groźbach ani atakach" - podkreślił.

W skrócie
- Ursula von der Leyen i Friedrich Merz stanowczo odrzucają irańskie ataki na Zjednoczone Emiraty Arabskie, zwracając uwagę na naruszenie prawa międzynarodowego i suwerenności.
- Reakcje europejskich przywódców wskazują na konieczność deeskalacji konfliktu oraz powrotu Iranu do negocjacji, z uwzględnieniem bezpieczeństwa regionu.
- Ministerstwo obrony ZEA potwierdziło w poniedziałek przechwycenie trzech rakiet i atak dronów z Iranu. Władze kraju ogłosiły alarm powietrzny oraz zastrzegły sobie prawo do odpowiedzi.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w reakcji na nowe ataki Iranu na Zjednoczone Emiraty Arabskie wyraziła solidarność z prezydentem Mohammedem bin Zajedem al-Nahajanem, mieszkańcami tego kraju oraz innymi partnerami UE na Bliskim Wschodzie.
"Te ataki są niedopuszczalne i stanowią rażące naruszenie suwerenności i prawa międzynarodowego" - podkreśliła szefowa KE we wpisie w mediach społecznościowych.
Iran zaatakował Zjednoczone Emiraty Arabskie. Reakcje europejskich polityków
Ursula von der Leyen podkreśliła przy tym, iż poziom bezpieczeństwa w regionie Bliskiego Wschodu "ma bezpośrednie konsekwencje dla Europy".
- Dlatego będziemy nadal ściśle współpracować z naszymi partnerami w zakresie deeskalacji i rozwiązań dyplomatycznych, aby położyć kres brutalnym działaniom irańskiego reżimu. Zarówno wobec sąsiadów, jak i własnego narodu - zapowiedziała szefowa Komisji Europejskiej.
Głos w sprawie poniedziałkowych ataków Iranu na Zjednoczone Emiraty Arabskie zabrał także Friedrich Merz. Kanclerz Niemiec opublikował na platformie X wpis, w którym "zdecydowanie potępił" działania Teheranu.
"Nasza solidarność jest z narodem Zjednoczonych Emiratów Arabskich i naszymi partnerami w regionie" - napisał.
Merz zaznaczył jednocześnie, że "Teheran musi powrócić do stołu negocjacyjnego i przestać trzymać region oraz świat jako zakładników". W tym kontekście - jak podkreślił - blokada cieśniny Ormuz musi się jak najszybciej zakończyć.
"Teheran nie może wejść w posiadanie broni jądrowej. Nie może być mowy o dalszych groźbach ani atakach na naszych partnerów" - zakończył niemiecki kanclerz.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Iran naruszył zawieszenie broni
Przypomnijmy, że ministerstwo obrony Zjednoczonych Emiratów Arabskich poinformowało w poniedziałek o przechwyceniu trzech rakiet wystrzelonych z Iranu. Czwarta spadła do morza. Według resortu rakiety zostały zestrzelone nad emirackimi wodami terytorialnymi.
Ponadto władze miasta Fudżajra przekazały, że w tamtejszej strefie przemysłu naftowego wybuchł pożar, będący następstwem ataku dronów z Iranu. Na miejsce zdarzenia natychmiast wysłano służby ratunkowe. Obrażenia odniosło trzech obywateli Indii.
Ze względu na sytuację w ZEA ogłoszono alarm przeciwlotniczy, który obowiązywał m.in. w Dubaju i Abu Zabi. Wydarzenia w Zjednoczonych Emiratach Arabskich stanowiły faktyczne naruszenie zawieszenia broni, które obowiązywało na Bliskim Wschodzie od 8 kwietnia.
W odpowiedzi Ministerstwo Spraw Zagranicznych ZEA stwierdziło, że zastrzega sobie "pełne i uzasadnione prawo" do odpowiedzi na ataki Iranu. Oceniono, że uderzenia oznaczają poważną eskalację i stanowią bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju.










