W skrócie
- W pobliżu wyspy Chark w Zatoce Perskiej odnotowano kilka eksplozji, których przyczyna nie została dotychczas ustalona.
- Irańskie media przekazały niepotwierdzone informacje o możliwym ataku Stanów Zjednoczonych na tankowiec w rejonie wyspy.
- Od minionego weekendu doszło do wznowienia działań wojennych między USA a Iranem, a starcia skupiają się głównie wokół cieśniny Ormuz, otwiera się w nowym oknie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Agencja Fars podała, że doszło do kilku eksplozji, ale nie widać żadnego dymu. Lokalna agencja SNN oznajmiła zaś, że "Stany Zjednoczone zaatakowały irański tankowiec" w pobliżu wyspy.
Władze Iranu i Stanów Zjednoczonych nie skomentowały na razie do tych doniesień.
Po miesiącu przerwy w działaniach wojennych między USA i Iranem, w miniony weekend doszło do ich wznowienia. Armia amerykańska przeprowadziła w niedzielę i we wtorek wieczorem ataki m.in. na obiekty Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.
Według władz w Teheranie, w tym drugim ostrzale zginęło 19 osób: żołnierzy irańskich, ale także cywilów. Cztery osoby zostały zabite, a blisko 70 doznało obrażeń na skutek ataku na weselników.
Bliski Wschód. Napięcie wokół cieśniny Ormuz
W środę siły irańskie zaatakowały obiekty USA w Jordanii, Iraku i Bahrajnie, natomiast w czwartek - bazy amerykańskie w Kuwejcie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Wojna USA i Izraela z Iranem rozpoczęła się pół roku temu. Najbardziej intensywna faza walk zakończyła się w kwietniu, jednak obie strony kontynuowały sporadyczne ostrzały także później.
Starcia w dużej mierze koncentrują się obecnie wokół cieśniny Ormuz. Przed wybuchem konfliktu przechodziła przez nią jedna piąta światowego eksportu ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego.














