Drony rozbiły się w pobliżu lotniska w Dubaju. Informacje o rannych
Dwa drony spadły w pobliżu lotniska w Dubaju, raniąc cztery osoby - przekazała agencja AFP. Dubajskie biuro prasowe poinformowało, że ruch lotniczy odbywa się bez zakłóceń. Dotychczas nie podano okoliczności zdarzenia.

W skrócie
- Dwa drony spadły w pobliżu lotniska w Dubaju, raniąc cztery osoby.
- Władze Dubaju potwierdziły, że ruch lotniczy funkcjonuje normalnie i nie podano szczegółów zdarzenia.
- W regionie trwają działania wojenne, w tym ataki w cieśninie Ormuz i Bejrucie, związane z konfliktem Iranu, Izraela i USA.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
"Władze potwierdzają, że przed chwilą w pobliżu międzynarodowego lotniska w Dubaju spadły dwa drony, powodując niewielkie obrażenia u dwóch obywateli Ghany i jednego obywatela Bangladeszu oraz umiarkowane obrażenia u jednego obywatela Indii. Ruch lotniczy funkcjonuje normalnie" - poinformowało w środę biuro prasowe Dubaju.
W komunikacie nie podano szczegółów zdarzenia.
Poprzedni incydent w okolicy dubajskiego lotniska miał miejsce w sobotę. Rano słychać było tam eksplozję. Jak relacjonował świadek w rozmowie z agencją AFP, "nad portem lotniczym unosił się dym".
Biuro prasowe Dubaju poinformowało wówczas w serwisie X, że doszło do "niewielkiego incydentu spowodowanego upadkiem szczątków po przechwyceniu". Jednocześnie zdementowano pojawiające się w sieci doniesienia o poważniejszych uszkodzeniach infrastruktury lotniska.
Bliski Wschód. Iran kontynuuje odwet
Trwa wymiana ognia na Bliskim Wschodzie. W czasie gdy Iran prowadzi kampanię odwetową w Zatoce Perskiej w odpowiedzi na ataki USA i Izraela u wybrzeży Zjednoczonych Emiratów Arabskich, w cieśninie Ormuz trafiony został kontenerowiec.
Jak przekazało brytyjskie Biuro Operacji Handlowych Morskich, na pokładzie wybuchł pożar, a załoga została zmuszona do ewakuacji.
Z kolei w Bejrucie izraelski atak uderzył w blok mieszkalny w centrum miasta. Nagrania ukazały poważne zniszczenia dwóch pięter budynku w dzielnicy Aicha Bakkar i unoszący się dym.
To drugi izraelski atak w sercu Bejrutu w ciągu czterech dni. W niedzielę Izrael uderzył w hotel w nadmorskiej dzielnicy Raouche, a izraelskie wojsko poinformowało, że celem ataku było pięciu wysokich rangą członków irańskiej jednostki Al-Kuds Strażników Rewolucji Islamskiej.
Władze Libanu poinformowały, że w wyniku izraelskich ataków zginęło prawie 570 osób odkąd wspierany przez Iran Hezbollah otworzył ogień 2 marca w odwecie za zabicie najwyższego przywódcy ajatollaha Alego Chameneiego na początku wojny USA i Izraela z Iranem.
Źródła: AFP, Reuters











