W skrócie
- Wojska amerykańskie przeprowadziły ataki na cele w Iranie, w tym centra dowodzenia i obiekty rakietowe, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Donalda Trumpa.
- Iran informuje o eksplozjach i ofiarach na południu kraju oraz zapowiada kontynuowanie oporu; amerykańskie wojsko twierdzi, że wszystkie irańskie pociski zostały strącone.
- Wcześniej Trump wstrzymał codzienne ataki na prośbę państw pośredniczących w negocjacjach, grożąc powrotem do działań militarnych, jeśli rozmowy z Iranem nie przyniosą rezultatów.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Nocne uderzenia USA miały na celu "dalsze zmniejszenie zagrożeń dla sił amerykańskich, żeglugi handlowej i sąsiednich krajów Zatoki Perskiej".
"Siły CENTCOM uderzyły w dziesiątki celów Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) w Iranie, w tym centra dowodzenia, obiekty rakietowe i dronowe oraz nabrzeżne systemy obserwacyjne" - podało dowództwo w komunikacie.
Działania te poprzedziła zapowiedź prezydenta Donalda Trumpa, który mówił w środę: - Uderzymy w nich bardzo mocno, ponieważ teraz nasza kolej. Oni wiedzą, że to nadchodzi.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Liczne eksplozje w Iranie
Irańskie media informują o licznych eksplozjach na południu kraju. Na wyspie Keszm w cieśninie Ormuz pocisk trafił w budynek mieszkalny - pod gruzami uwięzione są trzy osoby, a dwie ranne przewieziono do szpitala. Na wyspie występują też przerwy w dostawie prądu.
Uderzenia odnotowano także na wyspie Kisz, w porcie Abadan w Chuzestanie - sercu irańskiego przemysłu naftowego, w prowincji Buszehr, gdzie znajduje się elektrowniajądrowa, oraz w mieście Kazerun w prowincji Fars.
W odpowiedzi Korpus Strażników Rewolucji zapowiedział kontynuowanie "oporu", twierdząc, że przeprowadził własne operacje przeciwko amerykańskim celom - podała stacja Al-Dżazira.
Wojsko amerykańskie zapewniło jednak, że wszystkie irańskie pociski zostały strącone. Według Axiosa Iran próbował zaatakować bazę USA w Jordanii. Był to pierwszy irański atak rakietowy na amerykańską bazę od piątku, gdy Trump wstrzymał codzienne ataki na cele w Iranie. Wcześniej USA bombardowały Iran przez 13 nocy z rzędu.
Negocjacje pod znakiem zapytania. USA uderzyły ponownie
Donald Trump podkreślił, że zdecydował się wstrzymać uderzenia na irańskie cele, ponieważ państwa pośredniczące w rozmowach poprosiły go, by dał negocjacjom kolejną szansę. Prezydent USA oświadczył, że jeśli rozmowy z Iranem nie przyniosą rezultatu, USA wrócą do silnych działań wojskowych.
Mimo gwałtownej eskalacji rynki ropy zareagowały ze spokojem - podaje agencja Reutera. Po początkowych wzrostach cena baryłki Brent spadła o 1,42 proc., do 89,45 dolara, gdyż tranzyt tankowców z Zatoki Perskiej nie został na razie wstrzymany.
Obecna eskalacja na Bliskim Wschodzie to ciąg dalszy konfliktu zbrojnego, który rozpoczął się 28 lutego atakiem Izraela oraz Stanów Zjednoczonych na Iran.














